Strefa ekonomiczna Polska

  • Marek Mejssner
opublikowano: 25-06-2018, 22:00

Wchodząca w życie ustawa o nieoficjalnej nazwie Cała Polska specjalną strefą ekonomiczną, zastąpi stary system zwolnień podatkowych i ulg.

Działa on w 14 specjalnych strefach ekonomicznych, obejmujących obszar 25 tys. ha, czyli 0,08 proc. powierzchni kraju. Strefy będą mogły działać tylko do 2026 r., a nowa regulacja ustawowa ma je zastąpić. Obecne przepisy bowiem umożliwią wdrożenie zwolnień podatkowych dla inwestorów na 10-15 lat na terenie całej Polski, bez względu na wielkość gminy, w której planowane są inwestycje. Ze zwolnień inwestycyjnych będą mogły korzystać firmy małe i duże. Nowe przepisy zakładają przy tym, iż „wsparcie na realizację nowej inwestycji będzie udzielane w formie zwolnienia od podatku dochodowego”. Decyzja o wsparciu ma być udzielona na wniosek przedsiębiorcy na czas nie krótszy niż 10 lat i nie dłuższy niż 15 lat”.

Nowością jest, że wsparcie będzie zależne od jakości miejsc pracy, lokalizacji inwestycji i jej charakteru. Jest także dostosowane do wielkości inwestującej firmy. Premiowane są inwestycje na obszarach, na których występuje bezrobocie strukturalne, jak określił to premier Mateusz Morawiecki: „powiaty ze stałym dwucyfrowym bezrobociem” oraz miasta średnie, które zaczynają się wyludniać, tracąc funkcje gospodarcze i społeczne.

Premiowane mają być przedsięwzięcia, które wpływają na konkurencyjność i innowacyjność gospodarki w danym regionie, czyli w konsekwencji ułatwiają rozwój gospodarczy Polski. Jest to przede wszystkim transfer wiedzy, tworzenie i prowadzenie działalności badawczo-rozwojowej, wdrażanie i rozwój klastrów oraz tworzenie wysokiej jakości miejsc pracy, z wyszkolonymi pracownikami z dużą wiedzą fachową.

Jak zauważyła minister Emilewicz, w ustawie nie znajdują się preferencje dla małych i średnich przedsiębiorstw, ale są one promowane w rozporządzeniu, na podstawie którego resort określa kryteria przyznawania przywilejów strefowych, w formie ulg podatkowych.

— Rząd nie może też wdrażać ustawy, która promowałaby wyłącznie polski kapitał. Nie pozwala na to UE. Dotychczasowe rozwiązania faktycznie promowały kapitał zagraniczny. Żeby wejść do SSE trzeba było bowiem jednorazowo zainwestować spore kwoty i zatrudnić dużo ludzi. A rodzime firmy, nawet spore, rzadko są w stanie wyłożyć na inwestycję 100 mln zł i zatrudnić 1000 osób. Nowa ustawa pozwoli na inwestowanie dużo mniejszych kwot — powiedział w wywiadzie dla PAP Tadeusz Kościński, wiceminister przedsiębiorczości i technologii.

W 2017 r. wartość inwestycji wyniosła 21 mld zł. Rząd liczy, że łączna kwota inwestycji w 2018 r. będzie wyższa, zaś w 2019 r. wyraźnie wzrośnie i jeszcze przed 2020 r. osiągną 30 mld zł. Ma to ułatwić ustawa cała Polska specjalną strefą ekonomiczną, na której budżet ma zyskać do 4 mld zł, zaś w nowych fabrykach i firmach pracę miałoby znaleźć do 100 tys. osób.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Mejssner

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Podatki / Strefa ekonomiczna Polska