Strefy zjedzą, co się da

Małgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 23-02-2007, 00:00

Strefy ekonomiczne otwierają się dla branży spożywczej. Wreszcie! Resort gospodarki czeka tylko na... interpretację pokrętnych przepisów unijnych.

Przepis jest, ale trzeba go najpierw odczytać

Strefy ekonomiczne otwierają się dla branży spożywczej. Wreszcie! Resort gospodarki czeka tylko na... interpretację pokrętnych przepisów unijnych.

Firmom spożywczym będzie łatwiej inwestować w strefach, bo na początku tego roku zmieniły się zapisy unijne dotyczące pomocy regionalnej dla sektora rolnego. Zanosi się na to, że po latach drastycznych ograniczeń, które zaczęły obowiązywać wraz z wejściem Polski do UE, producenci żywności będą mogli korzystać ze zwolnień podatkowych na takich samych zasadach, co reszta przedsiębiorców.

Powtórka z sukcesu

Gdy podobny krok wprowadzono dla centrów usług (początek 2005 r.), boom na takie projekty przerósł wszelkie oczekiwania. Spodziewano się, że powstanie 15 tys. miejsc pracy w sektorze usług w samym tylko 2005 r. Dziś działa w Polsce niemal 50 centrów BPO i szacuje się, że pod koniec 2010 r. będzie w nich pracować 550 tys. osób. Tym razem efekt skali może być jeszcze większy.

— W grudniu 2006 r. Komisja Europejska (KE) przyjęła dwie regulacje dotyczące przyznawania pomocy państwa w sektorze rolnym, do tego doszły nowe zasady udzielania pomocy regionalnej. Wynika z nich, że w zakresie przetwarzania i wprowadzania do obrotu produktów rolnych przyznawanie pomocy państwowej podlega takim samym przepisom, jakie mają zastosowanie w przemyśle. Oznacza to koniec bardzo restrykcyjnych przepisów dotyczących pomocy publicznej dla sektora rolnego — ocenia Adam Żołnowski, senior manager w Pricewaterhouse- Coopers.

Wchodzą w to!

Prezesi stref ekonomicznych, którzy dokładnie przestudiowali nowe przepisy, już zacierają ręce.

— Mamy dwie polskie firmy, które tylko czekały na zmianę przepisów. Spodziewam się sporego napływu dużych inwestycji, choć nie od razu, ponieważ nie wszyscy wiedzą o nowych możliwościach. To wielka szansa dla Polski wschodniej i stref — komentuje Cezary Tkaczyk, wiceprezes SSE Starachowice.

Strefy po ubiegłym rekordowym roku (przyciągnęły 9 mld zł kapitału, a inwestorzy obiecali stworzyć ponad 20 tys. miejsc pracy) mogą teraz liczyć na kolejne tłuste lata, tym razem dzięki „spożywce”. W Suwalskiej SSE zapytań ze strony firm spożywczych były już setki. Na inwestorów z tego sektora liczy również strefa słupska.

— Dotychczas wszyscy koncentrowali się na wysokich technologiach, centrach usług, przemyśle motoryzacyjnym. Kostrzyńsko-słubicka strefa (KSSSE) już w ubiegłym roku ściągnęła dwie inwestycje z sektora spożywczego i zapowiadaliśmy, że będziemy nadal iść w tym kierunku — podkreśla Krzysztof Dołganow, prezes KSSSE.

— Firm z sektora spożywczego, które wyrażały chęć inwestycji, m.in. producentów soków i majonezów, było u nas co najmniej kilka. Jednak strefy wydają zezwolenia w imieniu Ministerstwa Gospodarki, więc musimy poczekać na jego interpretację — wyjaśnia Marek Cieślak, prezes Łódzkiej SSE.

Cień wątpliwości

I w tym problem. Niestety, nie wszystko jest takie proste.

— Rozporządzenie KE mówi, że pomocy regionalnej nie udziela się na produkcję pierwotną produktów wymienionych w załączniku 1 do traktatu akcesyjnego. Powstaje jednak pytanie: czy produkcja pierwotna to uprawa i hodowla i czy wobec tego np. przetwarzanie kupionego mięsa wieprzowego już będzie można wspierać tą pomocą, nawet jeśli mięso wieprzowe jest w załączniku? — zastanawia się Teresa Korycińska z Departamentu Instrumentów Wsparcia Ministerstwa Gospodarki.

To nie wszystkie wątpliwości. W wytycznych KE, które są dokumentem nadrzędnym do rozporządzenia, nie ma słowa „pierwotna”. Resort gospodarki ma więc problem.

— Wystąpimy z prośbą o interpretację do Ministerstwa Rolnictwa, Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów oraz Urzędu Komitetu Integracji Europejskiej — zapowiada Teresa Korycińska.

Do tego czasu każdy przypadek będzie rozpatrywany indywidualnie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Małgorzata Grzegorczyk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy