Streżyńska chwali się sukcesami

Magdalena Wierzchowska
opublikowano: 04-02-2008, 13:30

Zwiększenie konkurencji, rozwój rynku i  znaczący spadek cen – to najważniejsze efekty dwóch lat pracy, jakimi chwali się UKE.

Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) podsumował właśnie dwa lata działalności. Miało być taniej i lepiej. I jest -twierdzi Anna Streżyńska, prezes urzędu.

- Wyraźnie widać, że spadają ceny, rośnie konkurencja, a cały rynek dynamicznie się rozwija. W tym roku efekt będzie się pogłębiał – spadki cenowe będą mniejsze, ale spodziewam się rozwoju nowych usług i technologii oraz wejścia nowych inwestorów – mówi Anna Streżyńska, prezes UKE.

Ostatnie dwa lata to okres dobrej koniunktury gospodarczej, spadku bezrobocia i wzrostu wynagrodzeń. Te czynniki sprzyjają rozwojowi rynku telekomunikacyjnego. W tym czasie UKE wydało też szereg decyzji zmuszających TP do udostępnienia infrastruktury innym operatorom po obniżonych cenach. Najważniejsze to oferta ramowa RIO, regulująca całość rynku połączeń, WLR, czyli umożliwienie innym operatorom świadczenie usług abonamentowych, uwolnienie pętli lokalnej, oferta bitstream access stymulująca konkurencję na rynku internetu. W telefonii komórkowej UKE wyznaczył maksymalny poziom cen na połączenia zakończane w sieciach komórkowych. Największy wpływ na rozwój telefonii komórkowej i spadek cen miało wejście P4, operatora sieci Play. Zaczęli się pojawiać operatorzy wirtualni MVNO.

Ceny niższe o 30-56 proc.

Efekty? Obniżka cen – mówi UKE. Eksperci urzędu wyliczyli, że klient indywidualny płacił pod koniec 2007 roku o 30 proc. mniej za minutę połączenia wykonywanego z telefonu stacjonarnego niż dwa lata wcześniej.

Jeszcze bardziej spadły ceny w telefonii komórkowej – UKE wylicza, że spadek wyniósł 56 proc. (liczone od końca 2004 do końca trzeciego kwartału 2007). Tutaj trudniej mówić o efektach prac UKE. Obok maksymalnych cen określonych przez UKE, obniżka cen była efektem decyzji samych operatorów.

Dynamicznie rozwija się rynek internetu. Konkurencja na rynku wymusza na operatorach oferowanie coraz lepszych przepustowości - liczba łączy szerokopasmowych wzrosła ponad 500 proc. do prawie 3 mln na koniec ubiegłego roku. TP wyprzedziło uwolnienie rynku ofertą obniżającą ceny i oferującą lepszej przepustowości łącza, co zdeterminowało zmiany na rynku. UKE przytacza dane TP, gdzie cena za łącze szerokopasmowe spadła o 44 proc w latach 2005-2007.

Mniejsza TP

Nieznacznie zmniejsza się udział TP w rynku pod względem inwestycji i zatrudnienia. Na koniec 2005 r. inwestycje wynosiły ok. 4,9 mld, z czego TP wydało 35,3 proc. Na koniec trzeciego kwartału 2007 r. inwestycje wynosiły ok. 4,3 mld zł, a udział TP zmniejszył się do 32,4 proc. Poziom zatrudnienia oscyluje wokół 48-49 tys. osób. Udział TP spadł o 1 pkt proc. do prawie 55 proc. na koniec 2007 roku.

- Powszechność usług telekomunikacyjnych i ich przystępność, a także rozwój samej przedsiębiorczości telekomunikacyjnej nie są już uzależnione od aktywności TP, a mechanizmy konkurencji doprowadziły do powstanie rzeczywistego rynku telekomunikacyjnego, na którym konsument uzyska maksimum korzyści pod względem ceny i jakości – piszą eksperci UKE. 

 

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane