Strzelamy sobie w stopę

JACEK JANISZEWSKI
05-04-2013, 00:00

Trwająca od dłuższego czasu w Europie nagonka na polską żywność pokazuje, że walka z naszymi producentami o miejsce na trudnym rynku prowadzona jest zgodnie z zasadą „wszystkie chwyty dozwolone”.

Czarny PR, fałszywe oskarżenia, dyskredytowanie jakości — to metody, którymi dziś próbuje się eliminować polską żywność. Tym bardziej niepokoi, że również na krajowym podwórku bezmyślnie strzelamy sobie w stopę.

Przykładem jest list otwarty do wybitnego aktora, krytykujący jego udział w kampanii promującej polskie produkty. Odwołując się do honoru i pod pozorem troski o prawa pracownicze — grupka niezadowolonych ewidentnie chce wykorzystać ten występ do załatwienia własnych porachunków z ważnym w Polsce podmiotem gospodarczym. Przy okazji autorzy dyskredytują polskie produkty oraz uderzają w setki producentów, utrzymujących tysiące miejsc pracy. Po takim liście coraz trudniej oburzać się na sposób prowadzenia kampanii przeciwko polskiej żywności za granicą.

JACEK JANISZEWSKI

minister rolnictwa i gospodarki żywnościowej 1997-99

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: JACEK JANISZEWSKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Strzelamy sobie w stopę