„Moro pullover USA, sportowe buty i głowa łysa, wokół ekipa i styl ten sam...”. Hip-hop brygada ma biznesplan.
Spotkali się w 1997 r. na jednej z pierwszych imprez hip hopowych w Warszawie — Piotrek Ostaszewski, DJ, dziennikarz, absolwent Wydziału Prawa i Administracji UW i Jacek Graniecki, znany jako Tede, książę polskiego hip-hopu. Pierwszy prowadził agencję koncertowo-eventową Bongos Promocja i odbywał staż w kancelarii prawnej, drugi szykował utwory na płytę, ale nie miał wydawcy.
Któregoś dnia omówili problem i postanowili wziąć sprawy w swoje ręce. Tak powstało Wielkie Joł. W 2003 r. założyli wytwórnię płytową, aby wydać album Tedego. Jacek został twarzą, Piotrek — po obronie pracy magisterskiej — administratorem firmy.
— Wszystko robiliśmy sami. Kawałki nagrywaliśmy w studiu zaaranżowanym u Tedego w domu — wspomina Piotrek Ostaszewski, współwłaściciel Wielkiego Joł.
Siła sióstr
Kiedy już kończyli przygotowywać album, natknęli się na ekipę z zespołu Sistars. W ostatnim momencie wciągnęli je na płytę — ich wokale pojawiły się w jednej z piosenek. Podwójne wydawnictwo „Trzyha Hajs Hajs Hajs” trafiło do sklepów na początku 2003 r. Wyprodukowany przez wytwórnię klip Tedego „Wielkie Joł” stał się hitem lata. Jeszcze atmosfera po wydaniu albumu Tedego nie ostygła, a już zespół Sistars stał w kolejce.
Złoto dla zuchwałych
Dopóki nagrywali płytę Tedego, mogli tworzyć u niego w domu, jak w rodzinie. Ta rodzina zaczęła się jednak powiększać i musieli się przeprowadzić. Na warszawskim Służewcu zaaranżowali biuro i wielkie studio nagraniowe, które pomieści nawet big-bandy. Piotrek Ostaszewski został producentem wykonawczym debiutanckiego albumu Sistars.
Dwa pierwsze tytuły okazały się strzałem w dziesiątkę.
— Sprzedaż każdego przekracza 35 tys. egzemplarzy. Lada chwila odbierzemy za nie złote płyty — informuje Piotrek Ostaszewski.
Jak na dwa pierwsze wydawnictwa świeżej wytwórni, to sukces, ale Ostaszewski przyznaje, że ciężko wyżyć ze sprzedaży płyt. Od kilku lat polski rynek fonograficzny przeżywa zapaść, liczba kupowanych krążków z roku na rok maleje. Dlatego Wielkie Joł radzi sobie w inny sposób.
— Kluczowa jest współpraca ze sponsorami — product placement, sponsoring i planowanie wspólnych przedsięwzięć. W tym się wyspecjalizowaliśmy, a od sponsorów wiemy, że sposób, w jaki pokazujemy w teledyskach, płytach i eventach ich logo, przypadł im do gustu — mówi Piotrek Ostaszewski.
Dzięki pojawiających się w klipach pięknej dziewczynie ze znaczkiem Simplus Team na ramieniu czy nowej komórce Phillipsa Wielkie Joł może snuć plany na przyszłość. Zyski idą na kolejne produkcje i pomysły. Tych kreatywna ekipa ma pod dostatkiem. Większość wcieliła już w życie.
Trendy być...
Od roku najbardziej oglądaną propozycją kanału muzycznego Viva Polska jest program „Bezele” — wyprodukowane przez wytwórnię autorskie przedsięwzięcie Tedego i Kołcza.
Pół roku temu Wielkie Joł wypuściło na rynek ekskluzywną kolekcję odzieży Wielkie Joł Codziennie. Ubrania wstawia do ponad 40 sklepów w Polsce. Wkrótce pojawią się też w Niemczech.
— Od początku zakładaliśmy, że towar ma być luksusowy. Postawiliśmy na jakość, produkujemy krótkie serie — liczba egzemplarzy zawsze jest nieco mniejsza niż popyt — wyjaśnia Piotrek Ostaszewski.
Na razie w ofercie mają 20 produktów, ale niebawem katalog poszerzy się m.in. o tzw. namebelty — paski do spodni, na których można umieścić wybrany przez siebie napis, oraz limitowaną kolekcję odzieży dla młodych golfistów.
Keine Grenzen
W lutym tego roku w Gdyni odbyła się premiera hip hopowego musicalu „12 Ławek”. Ścieżka dźwiękowa do przedstawienia okrzykniętego „Metrem” naszej dekady jest dziełem Wielkiego Joł. Wytwórnia planuje wystawić ten spektakl 11 września na placu Teatralnym w Warszawie. Nie poprzestaje jednak na działaniach medialnych wyłącznie w Polsce. Duże nadzieje wiąże z niedawno nawiązaną współpracą artystyczną z niezależną niemiecką wytwórnią Aggro Berlin.
— Chcemy trafić przede wszystkim do mieszkającej w Niemczech Polonii, ale może uda nam się przekonać także młodych Niemców — tłumaczy Piotrek Ostaszewski.
W rozpoczynającym się roku szkolnym Wielkie Joł wypuści na rynek 10 premier (w ciągu ostatnich 2 lat 9 tytułów). Jeśli znajdą się sponsorzy, do kin trafi dokument o środowisku hiphopowym „TakaQultura”.
— Zmontowaliśmy już 60 proc. filmu. Reszta zależy od potencjalnych inwestorów — mówi Piotrek Ostaszewski.
