Surowce dały zarobić

  • Ewa Bednarz
opublikowano: 06-02-2013, 00:00

Wbrew mało optymistycznym prognozom dla rynków towarowych na 2013 r. styczeń był udany.

Indeks Standard & Poor GSCI, odzwierciedlający notowania surowców, zyskał 4,5 proc. Na platynie i bawełnie można było zarobić ponad 10 proc., a na mleku sojowym i palladzie ponad 7 proc. Drożały również metale i zboża. Zyskały także wybrane certyfikaty surowcowe notowanych na warszawskiej GPW — a jest ich już ponad 90.

None
None

Najlepszą strategią okazało się obstawienie wzrostu cen kontraktów na kukurydzę, srebro i ropę. Certyfikaty oparte na tych właśnie instrumentach i wspomagane dodatkowo dźwignią finansową podrożały w ciągu ostatniego miesiąca najwięcej: RCTLCORN03 o ponad 35 proc., RCTLSILV01 o prawie 28 proc., a RCTLOIL001 o ponad 20 proc. Na 13 kolejnych można było zarobić od 10 do 20 proc. Na giełdzie notowane są również papiery obstawiające spadki surowców. Nie obyło się więc bez strat — czasem nawet bardzo dotkliwych. Certyfikaty RCTSOIL007 staniały o niemal 37 proc. Wśród kilku najbardziej przecenionych papierów znalazły się nie tylko zakładające spadki ceny ropy, ale również srebra.

Braki w metalach

Wpływ na lepsze nastroje na rynkach surowcowych w styczniu miały jak zwykle dane makro, polityka i pogoda. Rynek opanowała wiara w globalne ożywienie gospodarcze, najpierwza sprawą Japonii oraz Chin, których gospodarka rozwija się szybciej od prognoz, a później dzięki danym z amerykańskiego rynku. Duże znaczenie miały również ostatnie odczyty indeksów PMI dla przemysłu — w USA wskaźnik wzrósł w grudniu do 54 pkt, a dla Chin do 50,9 pkt.

Surowcom sprzyjało również osłabienie dolara. Obraz ten popsuły tylko informacje o zastoju w gospodarce USA i mniejszym wzroście przemysłowym w Japonii, niż się spodziewano na fali optymizmu. Powróciły więc obawy, że popyt na większość surowców będzie niższy niż ich podaż.

Może się tak dziać w przypadku metali przemysłowych z wyjątkiem cyny, czyli: miedzi, ołowiu, niklu i cynku, ale nie będzie dotyczyło wszystkich metali szlachetnych. Już wiadomo, że w dalszym ciągu będą niedobory platyny. Credit Suisse i Barclays szacują, że deficyt utrzyma się do 2015 r. Zabraknie też palladu używanego m.in. w katalizatorachsamochodowych. Wiara w globalne ożywienie gospodarcze zaszkodziła tylko złotu, mimo że światowa produkcja kruszcu w ciągu pierwszych dziewięciu miesięcy 2012 r. spadła o 1 proc. więcej niż rok wcześniej, a prognozy są dobre. Według London Bullion Market Association złoto ma podrożeć w tym roku o 14 proc., a średnia cena wynosić 1753 USD.

Opowieści z arkusza zleceń
Newsletter autorski Kamila Kosińskiego
ZAPISZ MNIE
×
Opowieści z arkusza zleceń
autor: Kamil Kosiński
Wysyłany raz w miesiącu
Kamil Kosiński
Newsletter z autorskim podsumowaniem najciekawszych informacji z warszawskiej giełdy.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.

Zbóż wciąż mało

W pierwszej połowie miesiąca spadały notowania zbóż — głównie za sprawą amerykańskiego Departamentu Rolnictwa, który pocieszał rynek, jak mógł, prognozami rekordowych zbiorów kukurydzy i soi w Argentynie i Brazylii. Jego szacunki nie po raz pierwszy zweryfikowała pogoda, więc kolejny raport był już o wiele mniej uspokajający. Po letniej, najgorszej od 1930 r., suszy w USA tym razem brak opadów zaczął trapić Amerykę Południową, a żniwa w tym rejonie rozpoczynają się już w marcu. Już wiadomo więc, że zbiory będą gorsze od wcześniejszych szacunków. W samych stanach też wciąż nie jest najlepiej, zwłaszcza w tych położonych w południowej części Wielkich Równin — Kansas i Oklahomie, gdzie stan pszenicy ozimej jest najgorszy w historii. W krajach unijnych nie jest wiele lepiej. Zbiory pszenicy były niższe o 4,5 proc. niż w poprzednim sezonie, a popyt jest wysoki. Wprawdzie Strategie Grains szacuje, że tym razem produkcja wzrośnie o 9 proc., ale przed rokiem szacunki były również optymistyczne, przynajmniej dopóki nie wtrąciły się do nich anomalie pogodowe. Kurczą się również zapasy kukurydzy. W Stanach Zjednoczonych są o 15 proc. niższe niż w grudniu 2011 r., a tempo ich spadku jest najszybsze od 18 lat. Goldman Sachs i Morgan Stanley prognozują, że za ziarno jeszcze w tym roku trzeba będzie płacić ponad 8 USD za buszel.

Dwa bieguny

Hitem stycznia okazała się bawełna. Okazało się, że globalne zapasy się kurczą, podobnie jak pola upraw w Stanach Zjednoczonych, które są największym eksporterem surowca, a popyt z Azji rośnie. Na przeciwnym biegunie znalazł się cukier. Nadchodzi trzeci rok nadwyżki podaży. W efekcie kontrakty na cukier potaniały o 3,5 proc. — na razie niedużo, ale trzeba pamiętać, że w ubiegłym roku przecena sięgnęła 16 proc., w 2011 r. aż 27 proc. A surowca jest coraz więcej.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Ewa Bednarz

Polecane