Swarzędz ma pecha

KSA
opublikowano: 28-10-2009, 00:00

Inwestor, który wygrał licytację działki w Gostyniu, nie wpłacił pieniędzy i nie stawił się u notariusza.

Inwestor, który wygrał licytację działki w Gostyniu, nie wpłacił pieniędzy i nie stawił się u notariusza.

Nie tylko stocznie mają pecha do inwestora. Rozczarowanie przeżył też Swarzędz. Inwestor, który wygrał licytację nieruchomości w Gostyniu, nie wpłacił zadeklarowanej sumy (335 tys. zł) i nie stawił się u notariusza.

— Okazuje się, że również polskie podmioty zachowują się niepoważnie, nie tylko Katarczycy. Jeszcze w piątek potwierdzaliśmy termin podpisania umowy. Niestety nikt się nie zjawił — nie kryje rozczarowania Marek Kamiński, likwidator Swarzędza.

Co ciekawe — ten sam podmiot brał udział w czerwcowej licytacji gostyńskiej nieruchomości. Wówczas przetargu nie rozstrzygnięto, bo nikt nie zaoferował ceny wyższej niż wywoławcza. Likwidator nie będzie na razie rozpisywał kolejnego przetargu.

— Rozważam przy najbliższej okazji zwrócenie się do walnego zgromadzenia o pozwolenie na zbycie tej konkretnej nieruchomości z wolnej ręki — mówi Marek Kamiński.

Na razie będzie próbował sprzedać w formie licytacji inne, większe i więcej warte nieruchomości spółki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KSA

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu