Szaleńcza prędkość

Karolina Guzińska
opublikowano: 2007-02-16 00:00

Zaledwie 500 ludzi potrafi porozumieć się w celtyckim języku mańskim. Ostatni native speaker, Edward Maddrell, zmarł w 1974 r.

Tu od 1904 r. rozgrywane są uliczne wyścigi motocyklowe. Bardzo szybkie. Ogromnie niebezpieczne. Niezwykle widowiskowe.

Zaledwie 500 ludzi potrafi porozumieć się w celtyckim języku mańskim. Ostatni native speaker, Edward Maddrell, zmarł w 1974 r.

Gdy irlandzki heros Finn MacCoole i nieznany wojownik z Anglii starli się w walce, wyrwali wielki kawał Irlandii i cisnęli go w sam środek Morza Irlandzkiego. Tak, według legendy, powstały wyspy Man i Lough Neah w Irlandii Północnej. Historia datuje celtyckie osadnictwo na wyspie na V wiek p.n.e. Choć w IX wieku władzę przejęli norwescy wikingowie, celtycki język i kultura przetrwały tu ponad 2 tys. lat.

Jeszcze w połowie XIX wieku powszechnie mówiono po mańsku (manx), w języku uznanym dziś za wymarły, bo ostatnia osoba, dla której był ojczystym, zmarła w Wigilię 1974 r. Podejmowane są jednak próby ożywienia mańskiego — wielu mieszkańców wyspy uczy się go jako drugiego po angielskim. Dba o to Yn Ches- haght Ghailckagh — stowarzyszenie języka mańskiego zrzeszające 500 ludzi potrafiących się nim porozumieć.

 

Dochód z przemytu

Wikingowie władali wyspą do 1266 r., potem została częścią Szkocji. Prawa do niej rościli sobie również królowie Anglii, którzy w 1333 r. objęli w końcu protektorat nad Man. Jednak dopiero w 1828 r. wyspa stała się terytorium podległym Koronie Brytyjskiej — a to za sprawą przemytników. Do XVIII wieku Man pozostawała siedliskiem przedsiębiorców parających się nielegalnym handlem. Żeby ten proceder ukrócić, rząd brytyjski uchwalił specjalne prawa i wykupił wyspę za 70 tys. funtów, po czym przekazał ją w nadzór brytyjskiej monarchii. Oszczędzając w ten sposób jakieś 100 tys. funtów rocznie na utrzymanie tu porządku, pozbawił wyspiarzy głównego źródła dochodów.

Dziś w gestii Zjednoczonego Królestwa pozostaje polityka zagraniczna i obronna wyspy Man. Sprawami wewnętrznymi kieruje działający od ponad tysiąca lat Tynwald — najstarszy wybieralny parlament świata. Składa się z 20-osobowej niższej Izby Kluczy i wyższej Rady Ustawodawczej, do której należą m.in.: prezydent wyspy Man, biskup Sodor i Man oraz namiestnik królowej angielskiej. Tynwald cieszy się szeroką autonomią, z ustalaniem podatków włącznie. Wyspiarze biją też własne monety i drukują banknoty — funty manx są wymienne z walutą Wielkiej Brytanii.

 

Ryk silnika

Turystów zwabia na wyspę sława Tourist Trophy Centenary Motorcycle Festival, ulicznych wyścigów motocyklowych, zaliczanych do najbardziej widowiskowych i najniebezpieczniejszych tego typu imprez świata. Odbywają się one co roku od ponad stu lat — jedynie II wojna światowa i rok 2001, naznaczony chorobą szalonych krów, udaremniły organizację kultowych zawodów. Ich pomysł zrodził się w Klubie Auto Cyklistów, odgałęzieniu brytyjskiego Automobilklubu — miały wypromować motocykl jako pojazd tani. Na początku XX wieku trasa wyścigu zaczynała się w Staint John’s, a zawodnicy pokonywali zaledwie 10 okrążeń. Dziś roztacza się przed nimi ponad 60 km wyboistych dróg, ostrych zakrętów, górskich serpentyn, miejskich ulic. Kilkadziesiąt tysięcy żądnych adrenaliny motocyklistów pędzi szaleńczo — nawet 200 km na godzinę — omijając latarnie, budynki, płoty. Startują w stolicy — mieście Douglas, a kończą po drugiej stronie wyspy. Wzdłuż szlaku rozstawione są głośniki, informujące fanów o sytuacji na trasie. Główna nagroda to — poza prestiżem — trofeum ufundowane 80 lat temu przez markiza de Mouzilly St. Mars.

W czasie zawodów, rozgrywanych zazwyczaj na początku czerwca (26 maja — 8 czerwca 2007 r.), poruszanie się po wyspie jest mocno utrudnione, bo drogi zamyka się dla ruchu publicznego nawet między wyścigami. Trzeba to brać pod uwagę, planując przyjazd na Man.

 

Sielsko, anielsko

Przez większą część roku wyspa pozostaje jednak oazą ciszy i spokoju.

— To malownicze miejsce kryje mnóstwo uroków, choćby zapierające dech krajobrazy górskie i morskie. Najlepiej je podziwiać podczas wycieczek rowerowych, wędrówek pieszych czy spływów kajakowych. Zwiedzanie rezerwatów przyrody, np. przybrzeżnego The Ayres, gdzie obserwuje się ptaki, czy Close Sartfield na ukwieconych storczykami mokradłach Ballaugh Curraghs, pozwala wyciszyć się wewnętrznie. Man, uważana za najspokojniejszą z wysp Wielkiej Brytanii, przyciąga ludzi spragnionych ciszy. Tu postęp nie ingeruje w tradycję i zwyczaje — przekonuje Piotr Hlawiczka z Brytyjskiej Centrali Turystyki VisitBritain.

Nie nudzą się też zainteresowani kulturą — na wyspie odbywa się wiele koncertów muzyki klasycznej, jazzu, bluesa i popu. Ellan Vannin — wyspa Man w języku mańskim — szczyci się także własną muzyką ludową, ekspresyjnie wyrażaną w tańcach i pieśniach w języku celtyckim. Mańskie dziedzictwo pielęgnują także liczne muzea i zamki. Zainteresowaniem zwiedzających cieszą się m.in. Muzeum Manx i Narodowa Galeria Sztuki w Douglas, gdzie znajdują się artefakty oraz wystawa poświęcona artystom kultury mańskiej.

Amatorzy folkloru zachwycą się Cregneash Village Folk Museum w pobliżu portu Staint Mary Life. To prawdziwa mańska wioska z XIX wieku Miłośnicy średniowiecznych zamków nie mogą zaś przegapić Castle Rushen w Castletown, uważanego za najlepiej zachowany średniowieczny zamek z XII wieku. Dojadą tu parową wąskotorówką, godną polecenia, bo podróż nią to przeżycie —kolejka składa się z wagonów trzech klas, a do przedziałów wchodzi się bezpośrednio z peronu.

Wyspa Man słynie zresztą z licznych kolejek, nawet na jej najwyższy szczyt, Snaefell (621 m n.p.m.), prowadzi kolejka górska. Z kolei po Douglas kursują konne tramwaje. Zwiedzając nimi miasto, warto zajechać do Gaiety Theatre — jednego z najpiękniejszych wiktoriańskich teatrów Wielkiej Brytanii. Równie znany jest techniczny zabytek wyspy — Lady Isabella, największe funkcjonujące koło wodne na świecie (22 m średnicy), wybudowane w 1854 r. przy kopalni ołowiu Great Laxery Mining Company. Atrakcji wyspy Man dopełniają stanowiska archeologiczne — celtyckie krzyże czy groby wikingów.