GieŁdaJest nowy przewodniczący rady i zmiany w zarządzie.Idzie nowe, ale po co?
Nerwowy dzień w KGHM. I duża niespodzianka. Wczoraj ster rady nadzorczej po Adamie Glapińskim przejął Leszek Jakubów, członek zarządu Kopalni Węgla Brunatnego Konin. Jest nowy w radzie — wszedł do niej niespełna miesiąc temu.
Nowy szef miedziowej rady (37 lat) jest ekonomistą. Pracował m.in. jako dyrektor zarządzający w Grupie Doradczej Profes, dyrektor finansowy Wielton Trading i Detentora oraz analityk bankowy.
Karuzela jeszcze ruszy
Inwestorzy interesowali się wczoraj wydarzeniami w Polskiej Miedzi, ale nie reagowali nerwowo.
— Giełdowi gracze dobrze widzą, że karuzela kadrowa w KGHM zakręci się na dobre za kilka miesięcy i obecne zmiany w koncernie tak naprawdę nic nie znaczą — mówi Tomasz Krukowski, analityk Unicredit.
Obrady rady nadzorczej dawno nie budziły tyle emocji. Wczorajsze posiedzenie przedłużało się i kilkakrotnie je przerywano. Wszystko z powodu niespodziewanych roszad kadrowych, które miały na nowo „poukładać” także zarząd Polskiej Miedzi.
Etat w zarządzie straciła jedna z najbardziej wpływowych osób w KGHM — Maksymilian Bylicki, bliski współpracownik braci Kaczyńskich. Ustąpił miejsca w zarządzie Dariuszowi Kaśkówowi, obecnie wiceprezesowi Energi Operator. Kaśków od lat związany jest z branżą energetyczną.
Odwołanie było dla Bylickiego zaskoczeniem.
— Prezesem się bywa, więc trudno mówić o żalu do kogokolwiek. Wiem, że nie było do mojej pracy merytorycznych zarzutów — mówi były pierwszy wiceprezes.
Bliżej energetyki
Przypomnijmy, że ostatnio do rady nadzorczej KGHM dokooptowano Remigiusza Nowakowskiego, prezesa Energi Pro. Zbliżenie do KGHM osób z otoczenia firm energetycznych i PAK nie podoba się załodze.
— Dla nas takie zmiany są niezrozumiałe. Tym bardziej że wiadomo co czeka zarząd w najbliższych miesiącach. Mam nadzieję, że chodzi tu wyłącznie o łupy, jakimi są wysokie odprawy dla prezesów — mówi Piotr Trempała, przewodniczący Zawiązku Zawodowego Pracowników Dołowych w KGHM.
Rada powierzyła też funkcję pierwszego wiceprezesa Ireneuszowi Reszczyńskiemu. Po co te wszystkie zmiany — tego wczorajszy komunikat KGHM nie wyjaśnia.
— Jak nie wiadomo, o co chodzi, to w grę wchodzą pieniądze. W zarządzie od dawna nie było jednomyślności, a żeby zrealizować szybko kilka ważnych projektów, jest ona potrzebna — mówi „PB” osoba zbliżona do zarządu spółki.
Z pewnością to nie koniec roszad w Polskiej Miedzi. Wczoraj rada nie przegłosowała wniosku o odwołanie Marka Fusińskiego, wiceprezesa ds. finansowych. Jego miejsce, jak się dowiedzieliśmy, zająć miał Mariusz Bober, prezes spółki zależnej KGHM Ecoren.
Z informacji „PB” wynika, roszady te mają nastąpić na posiedzeniu rady zaplan