Nowa ustawa ma charakter ramowy, likwiduje biurokratyczne ograniczenia, bardzo ogólnie określa prawa i obowiązki stron. Pozwala na budowanie w formule PPP nie tylko dróg, autostrad, boisk czy basenów, ale nawet szpitali.
Klasyczne PPP polega na tym, że firma prywatna inwestuje na własny rachunek — buduje obiekt, do którego państwo lub samorząd wnoszą wkład, np. grunt. Inwestor prywatny zazwyczaj zarządza obiektem przez wiele lat i pobiera pożytki (np. opłaty za basen, za przejazd drogą płatną). To w Polsce teoria, gorzej z praktyką.
Obowiązująca od prawie trzech lat ustawa o PPP jest bowiem praktycznie martwa. Ale ma to się zmienić.
Czy tak będzie faktycznie - przeczytasz we wtorkowym "Pulsie Biznesu".