Szejnfeld daje impuls dla inwestycji

Jarosław Królak, mzl
opublikowano: 2008-07-01 07:13

Jest szansa, że wreszcie przedsiębiorcy będą mogli masowo brać udział we wspólnych inwestycjach z państwem oraz samorządami. A wszystko dzięki zliberalizowanej ustawy o partnerstwie publiczno-prywatnym (PPP), której projekt właśnie ukończyło Ministerstwo Gospodarki (MG). Wczoraj wysłało go do uzgodnień międzyresortowych.

Nowa ustawa ma charakter ramowy, likwiduje biurokratyczne ograniczenia, bardzo ogólnie określa prawa i obowiązki stron. Pozwala na budowanie w formule PPP nie tylko dróg, autostrad, boisk czy basenów, ale nawet szpitali.

Klasyczne PPP polega na tym, że firma prywatna inwestuje na własny rachunek — buduje obiekt, do którego państwo lub samorząd wnoszą wkład, np. grunt. Inwestor prywatny zazwyczaj zarządza obiektem przez wiele lat i pobiera pożytki (np. opłaty za basen, za przejazd drogą płatną). To w Polsce teoria, gorzej z praktyką.

Obowiązująca od prawie trzech lat ustawa o PPP jest bowiem praktycznie martwa. Ale ma to się zmienić.

Czy tak będzie faktycznie - przeczytasz we wtorkowym "Pulsie Biznesu".