Szkoda, że państwo nie mieli akcji

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2010-10-11 07:29

Ranking TFI: najlepszy fundusz zarobił we wrześniu 14,7 proc., ale klienci nie wykorzystali wzrostów na GPW.

Dziewięć na dziesięć funduszy było na plusie, ale tylko trójka zarządzających pokonała WIG. Oni też nie docenili giełdy.

Wrzesień to jeden z najgorszych miesięcy na GPW — ta stara prawidłowość w tym roku została złamana. WIG zyskał 7,2 proc. i ustanowił szczyt — znalazł się najwyżej od końca bessy. Spora w tym zasługa inwestorów zagranicznych. Świadczy o tym to, że WIG20 zyskał więcej, bo 7,6 proc. Niezła koniunktura była też na rynku obligacji. Klienci TFI nie mogą narzekać — dziewięć na dziesięć funduszy przyniosło zysk.

Najlepszy wśród funduszy otwartych wycenianych w złotych był Quercus lev, który zyskał 14,7 proc. Tym samym udowodnił, jak działa siła lewaru. Na drugim biegunie znalazły się Alior Short Equity -8,2 proc. i Quercus short -7,1 proc. Ale to fundusze, które grają na spadki, więc na rosnącym rynku były skazane na porażkę.

Tytuł funduszu miesiąca przyznajemy Opera Universa-plus.pl, który w miesiąc powiększył portfele klientów o 10,4 proc. Zespół pod kierownictwem Rafała Lisa przeszedł ogromną metamorfozę. Przez ostatnie kilka miesięcy fundusz przynosił straty i miesiąc temu był "wpadką miesiąca". Udany miesiąc pozwolił mu odrobić straty i w skali sześciu miesięcy wyszedł na zero.

Najwięcej zyskali agresywni inwestorzy. Fundusze akcyjne inwestujące na rynkach wschodzących błysnęły formą. Średnio przyniosły 6,3 proc., a najlepszy ING (L) Ameryki Łacińskiej, aż 10,6 proc.

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"