Dziewięć na dziesięć funduszy było na plusie, ale tylko trójka zarządzających pokonała WIG. Oni też nie docenili giełdy.
Wrzesień to jeden z najgorszych miesięcy na GPW — ta stara prawidłowość w tym roku została złamana. WIG zyskał 7,2 proc. i ustanowił szczyt — znalazł się najwyżej od końca bessy. Spora w tym zasługa inwestorów zagranicznych. Świadczy o tym to, że WIG20 zyskał więcej, bo 7,6 proc. Niezła koniunktura była też na rynku obligacji. Klienci TFI nie mogą narzekać — dziewięć na dziesięć funduszy przyniosło zysk.
Najlepszy wśród funduszy otwartych wycenianych w złotych był Quercus lev, który zyskał 14,7 proc. Tym samym udowodnił, jak działa siła lewaru. Na drugim biegunie znalazły się Alior Short Equity -8,2 proc. i Quercus short -7,1 proc. Ale to fundusze, które grają na spadki, więc na rosnącym rynku były skazane na porażkę.
Tytuł funduszu miesiąca przyznajemy Opera Universa-plus.pl, który w miesiąc powiększył portfele klientów o 10,4 proc. Zespół pod kierownictwem Rafała Lisa przeszedł ogromną metamorfozę. Przez ostatnie kilka miesięcy fundusz przynosił straty i miesiąc temu był "wpadką miesiąca". Udany miesiąc pozwolił mu odrobić straty i w skali sześciu miesięcy wyszedł na zero.
Najwięcej zyskali agresywni inwestorzy. Fundusze akcyjne inwestujące na rynkach wschodzących błysnęły formą. Średnio przyniosły 6,3 proc., a najlepszy ING (L) Ameryki Łacińskiej, aż 10,6 proc.
Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"