Szkodliwe bariery

Tomasz Teluk
17-08-2011, 00:00

Wzrost cen papieru na światowych rynkach jest nieunikniony. Wszystko za sprawą nowych ceł na import tego surowca z Azji, wprowadzonych przez Unię Europejską, a wcześniej przez Stany Zjednoczone. Papier drożeje i będzie drożał jeszcze bardziej. W konsekwencji droższe będą też gazety i książki, które z dóbr codziennego użytku stają się powoli luksusowymi. Narzekają wydawcy i branża poligraficzna, ale politycy wydają się na te narzekania głusi.

Rosną nie tylko ceny surowców, czyli celulozy, papieru makulaturowego czy ścieru drzewnego. W górę idą przede wszystkim podatki, cła oraz dodatkowe opłaty nakładane na branżę. Praktyki protekcjonistyczne w Unii Europejskiej są coraz bardziej niepokojące. Tym bardziej że wprowadza się je na zlecenie beneficjantów, czasem przeciwko konkretnym firmom. Tym samym interes kilku przedsiębiorstw stawiany jest ponad interes publiczny, co jest sprzeczne z ideą europejskiej legislacji.

Istnieje jeszcze jeden aspekt tej wewnętrznie sprzecznej polityki. Od wielu lat narzekamy na spadek czytelnictwa, szczególnie w naszym kraju. Według danych Biblioteki Narodowej, 56 proc. Polaków nie przeczyta w ciągu roku ani jednej książki, nawet w internecie. A 20 proc. osób z wyższym wykształceniem nie jest już w stanie przebrnąć przez tekst dłuższy niż… trzy strony maszynopisu. Związek protekcjonizmu z analfabetyzmem staje się zatem ewidentny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tomasz Teluk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Szkodliwe bariery