Szybki strumień

MK
22-02-2008, 00:00

Jest źle, gdy menedżerów zaskakuje informacja o awansie. Do przejęcia kluczowych funkcji powinni się odpowiednio przygotować: merytorycznie, psychicznie i społecznie. Nie chodzi tylko o to, że z powodu błyskawicznej kariery może im uderzyć woda sodowa do głowy. Po prostu muszą mieć dość czasu, żeby zdobyć nowe umiejętności, przemyśleć strategie działania czy dobrać sobie przyszłych współpracowników

Problem w tym, że w obliczu dużej fluktuacji kadr tradycyjne programy sukcesji, trwające niekiedy kilka lat, tracą sens. Dlatego ostatnio w Wielkiej Brytanii popularną metodą wewnętrznej rekrutacji na eksponowane stanowiska jest tzw. fast streem, czyli szybki strumień. Na realizację takich projektów wystarcza kilka miesięcy. Ich istotą jest jedynie nadanie ostatecznego szlifu, a więc doskonalenie tego, w czym sukcesorzy są dobrzy.

W fast streem nie ma obawy, że firma zainwestuje w ludzi, a oni odejdą. Bo ten, kto wie, że niebawem przejmie funkcję po koledze odchodzącym np. na emeryturę, jest raczej lojalnym pracownikiem. Straciłby zaufanie do pracodawcy dopiero wtedy, gdyby obiecano mu fotel prezesa czy dyrektora departamentu, a później awansowano kogoś po znajomości.

dr Leszek Mellibruda

psycholog biznesu

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: MK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Szybki strumień