Tele-Fonika KFK szuka inwestorów do Ożarowa

Krzysztof Kluska
opublikowano: 2003-08-20 00:00

Po ośmiu miesiącach nieudanych prób pozbycia się terenów po Fabryce Kabli w Ożarowie Tele-Fonika KFK rozpoczęła negocjacje z potencjalnymi inwestorami, którym zamierza wydzierżawiać grunty pod działalność.

Tele-Fonika KFK rozpoczęła intensywne rozmowy z firmami, które chcą ulokować działalność na terenie byłej Fabryki Kabli w Ożarowie Mazowieckim.

Według Aleksego Pachwicewicza, członka rady nadzorczej Tele-Foniki KFK, na liście potencjalnych inwestorów znajduje się 15 firm, jednak ich nazwy nie są ujawniane.

Spółka negocjuje z przedsiębiorcami, którzy zgłosili się do Agencji Rozwoju Przemysłu (ARP) i jednocześnie sama szuka nowych inwestorów.

— Każdy inwestor, czy to znaleziony przez nas, czy przez Tele-Fonikę, może ubiegać się o prawo do uruchomienia działalności na terenie dawnej kablowni, a obecnie Tarnobrzeskiej Specjalnej Strefy Ekonomicznej, zakładając, że spełni warunki wynikające z rozporządzenia o ustanowieniu tej strefy — mówi Bronisława Kowalak, członek zarządu ARP.

Zdaniem Aleksego Pachwicewicza, obecnie spółka negocjując z inwestorami, proponuje im dzierżawę terenów po Fabryce Kabli.

— Mamy już chętnych na prawie 45 proc. terenów w Ożarowie. Inwestorom, którzy wydzierżawią od nas te obszary, oczywiście zagwarantujemy to, że w późniejszym czasie odkupią od nas swoje działki czy budynki. Zależy nam jednak na tym, aby uporządkować ten obszar pod względem wykorzystania infrastruktury dróg dojazdowych czy przyłączy mediów. Jeśli wydzierżawimy 90-95 proc. terenu, to będziemy mogli zacząć go sprzedawać. Docelowo chcemy pozbyć się całości tego obszaru — tłumaczy Aleksy Pachwicewicz.

Tele-Fonika twierdzi, że zbyt długo próbowano innych metod pozbycia się terenów w Ożarowie.

— Propozycje zamian terenów w Ożarowie ze strony agencji rządowych nie wypaliły. Nasze propozycje dzierżawy całości terenu czy objęcia w zamian za niego akcji spółek Skarbu Państwa też nie przypadły do gustu odpowiednim resortom, tak więc musimy szukać nabywców na mniejsze działki — dodaje Aleksy Pachwicewicz.

Według niego, spółka zamierza niebawem wynająć firmę konsultingową do zarządzania tym terenem.