Akcje telekomu walnie się przyczyniły do ustanowienia rekordu przez WIG20
Wystarczyło, by akcje Telekomunikacji Polskiej wróciły do dobrej formy, by WIG20 zaatakował szczyty. Kurs telekomu (ma 9-procentowy udział w portfelu głównego indeksu) rósł wczoraj o ponad 2 proc., dzięki czemu znalazł się na poziomie najwyższym od 6 lipca. Dokładnie wtedy wskaźnik blue chipów zanotował historyczny rekord. Wkrótce potem ceny akcji zanurkowały w obawie przed skutkami kryzysu na rynku kredytów hipotecznych w Stanach Zjednoczonych.
Teraz obawy nieco ustąpiły. Mniej pesymistyczne oczekiwania inwestorzy wiążą też z przyszłością Telekomunikacji Polskiej. Wyniki spółki w trzecim kwartale zaskoczyły rynek na tyle, że kurs akcji wybił się z trwającego od początku lutego trendu spadkowego. Sprowadził on cenę walorów TP z ponad 26 do 20 zł (18 sierpnia). Reaktywacji towarzyszą bardzo duże obroty. Co ciekawe, w środę, jeszcze przed publikacją wyników, odnotowano wzmożone zainteresowanie akcjami spółki. Wolumen przekroczył 14,1 mln akcji i był najwyższy od 18 stycznia. Ponad połowę obrotu zapewniły zresztą umówione transakcje zawarte na finiszu notowań. Czyżby zarządzający wiedzieli, że rezultaty będą lepsze niż oczekiwali analitycy?
W czwartek — już po prezentacji raportu — obroty osiągnęły 655 mln zł, a kurs skoczył o 2,6 proc. Potwierdza to, że duzi inwestorzy znów obdarzyli większym zaufaniem TP. Fundusze Capital Research and Management Company poinformowały, że przekroczyły 10 proc. (dokładnie 10,22 proc.) udziału w kapitale zakładowym spółki. W ostatnim komunikacie, z 25 lipca, informowały o posiadaniu 8,19 proc. akcji. Tymczasem najświeższe wyceny brokerów dają już niewielki potencjał wzrostu kursu TP. Analitycy HSBC wyceniają walory operatora na 25 zł (rekomendacja „neutralnie”), specjaliści Deutsche Banku na 24,50 zł („trzymaj”), a KBC Securities — na 24,10 zł.
Analitycy DB zastrzegli jednak, że nie widzą zmian w poprzednio obserwowanych trendach, dotyczących spółki, a tym samym nie dostrzegają przyczyn, które mogłyby istotnie wpłynąć na zmianę kursu w dłuższej perspektywie. Spadku przychodów nie udaje się powstrzymać. Negatywna wymowa spadku zysków jest jedynie lekko łagodzona tym, że proces ten nie postępuje tak szybko, jak spodziewa się tego rynek. Jednocześnie nie ustają działania regulatora, który walczy z dominującą pozycją rynkową telekomu. Politycy Platformy Obywatelskiej nie wykluczyli przy tym, że pozostawią Annę Streżyńską na stanowisku szefowej Urzędy Komunikacji Elektronicznej. A to nie jest dobra wiadomość dla byłego monopolisty.
co dalej
Będzie gorąco
Lepsze niż oczekiwano wyniki TP wydają się już zdyskontowane. Dopiero wygrywanie potyczek z regulatorem mogłoby dać kolejny impuls do wzrostów notowań. Jedno z istotniejszych rozstrzygnięć — dotyczące prawidłowości kalkulacji stawek, po jakich TP odsprzedaje usługi hurtowo innym operatorom — ma nastąpić w najbliższych dniach.