Termometry tylko spod lady

DI, PAP
opublikowano: 12-11-2010, 09:49

Od ub.r. na terenie Wspólnoty Europejskiej nie wolno produkować i sprzedawać termometrów rtęciowych, bo są podobno szkodliwe dla zdrowia. Rynek zalał więc elektroniczny szmelc, głównie z Chin, nieszkodliwy, ale niedokładny - informuje "Dziennik Polski".

Urzędnicy z Brukseli tłumaczyli, że rynek w szybkim czasie zaoferuje termometry elektroniczne pokazujące wysokość temperatury znacznie szybciej niż rtęciowe. Rynek zadziałał. Hurtownie i supermarkety zostały zasypane termometrami, najczęściej chińskimi, niedokładnymi i praktycznie zupełnie nieprzydatnymi.

Placówki medyczne, po pierwszych doświadczeniach z tanimi termometrami elektronicznymi, decydują się na droższe w nadziei, że będą dokładniejsze. Te mają jednak taką wadę, że prawie zawsze pokazują tę samą, bardzo niską temperaturę, 35-36 stopni. Jeśli pomiar budzi poważne wątpliwości, trzeba pacjenta podłączyć do kardiomonitora, pokazującego dokładną temperaturę.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane