Test siły rynków

Expander
opublikowano: 13-12-2007, 10:49

Jak można było przypuszczać w tym tygodniu nie brakuje emocji na rynkach finansowych.

Po gwałtownej wyprzedaży z końcówki wtorkowej sesji w USA wczoraj w początkowej fazie zapanował niesłychany optymizm. Podstawy ku niemu były dość wątłe, bo determinacja banków centralnych w przeciwdziałaniu kryzysowi na rynku pieniężnym, to raczej potwierdzenie obecnych od miesięcy kłopotów niż dobra wiadomość dla inwestorów. To również przyznanie, że dotychczas podjęte działania nie przynoszą efektów.

Takie rzeczy nie mogą się podobać inwestorom i muszą wzmagać w nich obawę o przyszłość. Tak też się stało. Po początkowych euforycznych zachowaniach stopniowo do głosu w Ameryce dochodził rozsądek. Wraz z nim niwelowany był początkowy wzrost. Przeważyło przekonanie, że działania Rezerwy Federalnej mają na celu bardziej uspokoić rynki finansowe, szczególnie rynek pieniężny, niż być odpowiedzią na wyzwania gospodarcze. Zresztą trudno myśleć w innych kategoriach. Przecież problemy gospodarcze nie wzięły się z tego, że pogorszyły się warunki na rynkach finansowych, tylko pogorszenie tych warunków jest pochodną zjawisk zachodzących w gospodarce. Równocześnie to, co dzieje się na rynku pieniężnym, stanowi dodatkowe wyzwanie dla gospodarki i w tym sensie działania władz monetarnych, takie jak wczorajsza interwencja dostarczająca instytucjom finansowym 64 mld USD, może te wyzwania ograniczać. Nie wydaje się jednak, by było to wystarczające do odwrócenia niekorzystnych tendencji w gospodarce.

Jakie znaczenie ma taki przebieg sesji. Wtorkową końcówkę notowań potraktowaliśmy jako coś więcej niż tylko realizację zysków po wcześniejszym wzroście. W tym kontekście środowa sesja stanowi potwierdzenie takiej diagnozy i zaczyna skłaniać znów do snucia bardziej pesymistycznych scenariuszy. Można odnieść wrażenie, że do głów inwestorów dociera kolejny czynnik ryzyka związanego z obecną sytuacją, jakim jest ograniczenie zaufania do polityki prowadzonej przez banki centralne. Widać to było choćby po wczorajszej reakcji rynku obligacji w USA, gdzie po wtorkowym spadku rentowności, wczoraj w pierwszej połowie sesji sytuacja zmieniła się o 180 stopni. To jednak nie był koniec emocji, bo druga połowa notowań przyniosła kolejne odwrócenie trendu i wcześniejszy wzrost dochodowości został w sporej części zniwelowany. Tak dużych wahań nie oglądaliśmy od dawna. To nie jest korzystna sytuacja i potwierdza, jak duża niepewność panuje na rynkach.

Nasza giełda w ostatnim czasie próbuje znaleźć własną, trochę mniej zależną od USA, drogę. Podobnie jest też na innych europejskich parkietach, na które oddziałuje z jednej strony zakończenie poprzedniej sesji w Ameryce, a z drugiej wyobrażenie, jak będzie przebiegać kolejna. Wczoraj oba te czynniki skompensowały się. Od rana wiele zapowiadało bardziej udaną sesję w Stanach Zjednoczonych niż wtorkowa, więc po początkowym sporym spadku, szybko podaż się wyczerpała, a w jej miejsce pojawiała się większa ochota do kupna. Gdybyśmy na taką sesję spoglądali jedynie z punktu widzenia analizy technicznej, to wysoka biała świeca utworzona przy całkiem dużych obrotach ma pozytywny wydźwięk i powinna przynieść wzrost. Jednak nie możemy abstrahować od czynników zewnętrznych, które wskazują, że dziś nie będzie dobrych nastrojów na rynkach. Psuć je będzie nie tylko rozczarowujące zakończenie wczorajszej sesji w USA i spadek notowań kontraktów na amerykańskie indeksy, ale również niepewność związana z tym, co przyniosą dzisiejsze dane o inflacji PPI w USA. Wczoraj opublikowany wzrost cen importowych w USA był tak wysoki (od początku lat 90. nigdy tak szybko one nie rosły), że sugeruje przekroczenie szacunków analityków w zakresie inflacji PPI i podawanej jutro inflacji CPI. To tworzyć będzie dodatkowe napięcie na rynkach. Można się tez obawiać o to, co przyniesie raport o sprzedaży detalicznej. Tutaj na ocenę dynamiki wzrostu, która jest podawana w wartościach nominalnych, wpływa wysokość inflacji. Zderzenie dziś tych obu danych będzie bardzo wymowne.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Expander

Polecane