Czy Prosper jest na sprzedaż? Na ten temat od dawien dawna spekulują media i analitycy rynku farmaceutycznego. Nie od dziś też pchają warszawskiego hurtownika, stanowiącego czwartą siłę na rynku, w objęcia konkurenta z Torunia. Tamtejszy hurtownik nie ma i nie chce mieć własnej sieci detalicznej, bazując w relacjach z aptekami na programie lojalnościowym. Prosper też nie rozbudował własnego detalu, opierając się na współpracy z niezależnymi aptekarzami. Za to, jak podaje spółka, w ramach programu lojalnościowego współpracuje z około 1,1 tys. placówek, a łącznie dociera do ponad 4 tys.
W programie "Świat Zdrowia", prowadzonym przez Torfarm, działa 1,6 tys. aptek. Do końca roku spółka chce zwiększyć ich liczbę do 2 tys. Jeśli przejmie Prosper, jednym długim skokiem zrealizuje plany z nadwyżką. A na poziomie hurtu aptecznego wyraźnie wyjdzie na prowadzenie, obejmując około 30 proc. rynku i zostawiając największych rywali - Polską Grupę Farmaceutyczną i Farmacol - daleko w tyle.
Jak nieoficjalnie dowiedział się "Puls Biznesu", ten scenariusz wkrótce stanie się faktem.
- Przejęcie ma zostać ogłoszone w najbliższych dniach. Torfarm czeka już tylko na zgodę Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów spodziewaną jeszcze w tym tygodniu - twierdzi nasz rozmówca zbliżony do jednej z konsolidujących się spółek.
Co na to zainteresowani? Do Tadeusza Wesołowskiego, prezesa i głównego
akcjonariusza Prospera, nie udało nam się dodzwonić. Kazimierz Herba,
kontrolujący Torfarm, na razie woli sprawy nie komentować.
- Jeśli doszłoby
do takiej transakcji, z pewnością poinformujemy o tym rynek w oficjalnym
komunikacie. Na razie nie mamy nic do zakomunikowania - twierdzi Kazimierz
Herba.
A co na to analitycy? Czytaj wtorkowy „Puls
Biznesu”!