Trwa impas wokół TK

PAP
opublikowano: 2015-12-04 19:48

Trwa impas wokół Trybunału Konstytucyjnego. PO zaskarżyła środowe uchwały Sejmu ws. wyboru sędziów. Przed planowaną na 9 grudnia rozprawą ze składu wyłączyli się prezes i wiceprezes TK. Kancelaria Prezydenta oświadczyła, że do czwartkowego orzeczenia TK odniesie się po jego publikacji.

Po czwartkowym wyroku ws. nowelizacji ustawy uchwalonej w poprzedniej kadencji Sejmu i orędziu prezydenta w tej sprawie nadal trwa impas wokół Trybunału. Liderzy PO konsultują z prawnikami wniosek o Trybunał Stanu dla prezydenta - po orzeczeniu TK 9 grudnia ws. nowelizacji ustawy uchwalonej w obecnej kadencji przedstawią plan dalszych działań w tej sprawie.

Ze składu orzekającego w tej sprawie wyłączyli się prezes Andrzej Rzepliński i wiceprezes Stanisław Biernat.

Posłowie PO zaskarżyli do TK środowe uchwały Sejmu o wyborze pięciu nowych sędziów. Politycy PO zaapelowali do prezydenta, by jeszcze w piątek przyjął ślubowanie od trzech sędziów wybranych w poprzedniej kadencji, których wybór Trybunał uznał za konstytucyjny.

8 października Sejm poprzedniej kadencji wybrał pięciu nowych sędziów TK. Trzej zostali wybrani w miejsce sędziów, których kadencja wygasała 6 listopada (w trakcie kadencji poprzedniego Sejmu), a dwaj - w miejsce sędziów, których kadencja wygasa 2 i 8 grudnia (w trakcie kadencji obecnego Sejmu).

W czwartek TK orzekł, że poprzedni Sejm w październiku wybrał dwóch sędziów Trybunału niezgodnie z konstytucją, a trzech - zgodnie. Trybunał orzekł też, że obowiązkiem prezydenta jest niezwłoczne odebranie ślubowania od sędziego TK wybranego przez Sejm.

Kancelaria Prezydenta zapowiedziała, że do tego orzeczenia TK odniesie się, gdy uzyska ono moc prawną - po jego publikacji. Kancelaria poinformowała też, że 9 grudnia prezydent odbierze ślubowanie od Julii Przyłębskiej, wybranej przez Sejm obecnej kadencji, w miejsce kończącego kadencję 8 grudnia sędziego TK.

Prezydent nie odebrał ślubowania od piątki sędziów TK wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji. W środę sejmowa większość wybrała pięciu sędziów: Henryka Ciocha, Lecha Morawskiego, Mariusza Muszyńskiego, Piotra Pszczółkowskiego i Julię Przyłębską. Prezydent odebrał przysięgę od czterech z nich.

Prezydencki minister Andrzej Dera pytany w piątek, dlaczego w czwartkowym wystąpieniu telewizyjnym prezydent nie odniósł się do orzeczenia Trybunału, powiedział, że prezydent ma prawo mówić to, co chce i wydał orędzie w formie, jaką uznał za stosowną. "Do tej pory nikt nie cenzurował ani nikt nie określał, co ma prezydent w swoim orędziu powiedzieć" - mówił Dera.

Pytany o ewentualny wniosek o TS dla prezydenta odparł, że nie obawia się tego. "Obawy mogą mieć tylko osoby, które naruszają prawo, które łamią konstytucję. Prezydent nie naruszył konstytucji i nie złamał prawa" - oświadczył Dera.

Lider Nowoczesnej Ryszard Petru zaapelował do prezydenta, by ten natychmiast zaprzysiągł trzech sędziów TK, których legalność wyboru potwierdził w czwartek TK. Jeśli prezydent tego nie zrobi, narazi się na Trybunał Stanu - oświadczył. Zaapelował też do sędziów, którzy zostali ostatnio zaprzysiężeni, by złożyli dymisję i zaznaczył, że takie dymisje zdarzały się już w przeszłości.

Również szef SLD Leszek Miller ocenił, że prezydent - by nie narazić się na odpowiedzialność konstytucyjną - powinien zaprzysiąc wybranych przez Sejm poprzedniej kadencji sędziów TK.

Konfederacja Lewiatan po czwartkowym wyroku zaapelowała o szybką publikację wyroku, a do prezydenta i parlamentu "o odpowiedzialność i poszanowanie prawa". "Orzeczenia TK mają moc powszechnie obowiązującą i są ostateczne" - przypomniał Lewiatan.

Z członkostwa w prezydenckiej Narodowej Radzie Rozwoju, w związku z przyjęciem przez prezydenta ślubowania od czwórki sędziów, zrezygnował Piotr Buras, specjalista od stosunków polsko-niemieckich, szef warszawskiego biura European Council of Foreign Relations.

Sekretarz generalny Rady Europy Thorbjoern Jagland z zadowoleniem przyjął czwartkową decyzję polskiego Trybunału Konstytucyjnego i wezwał do jej pełnego wdrożenia we wszystkich aspektach. Ocenił, że wyjaśnia ona prawną i konstytucyjną sytuację.

W sobotę wchodzi w życie nowelizacja ustawy o TK uchwalona w listopadzie głosami PiS i Kukiz'15 (posłowie PO, Nowoczesnej i PSL opuścili salę). Wprowadza ona zasadę, że kadencja sędziego TK rozpoczyna się w dniu złożenia ślubowania wobec prezydenta RP, co następuje w 30 dni od dnia wyboru. W nowelizacji przyjęto także, że trzy miesiące od wejścia zmian w życie wygaszone będą kadencje Andrzeja Rzeplińskiego i Stanisława Biernata - jako prezesa i wiceprezesa TK. Tę nowelę zaskarżyli do TK: PO, Rzecznik Praw Obywatelskich i Krajowa Rada Sądownictwa. Trybunał ma rozpoznać wnioski 9 grudnia.