Trzeba mieć kogo wspierać

KRZYSZTOF DOMARECKI
24-10-2012, 00:00

KRZYSZTOF DOMARECKI ZAŁOŻYCIEL, WŁAŚCICIEL, PRZEWODNICZĄCY RADY NADZORCZEJ SELENA FM

Państwu zależy na ekspansji polskich firm za granicą i wzroście eksportu, co ostatnio podkreślają przedstawiciele władz. Prezydent i MSZ stawiają na promocję polskiej gospodarki. Ministerstwo nie tylko wspiera misje gospodarcze, co oceniam pozytywnie, ale robi znacznie więcej — rozwija dyplomację ekonomiczną. W ciągu ostatnich 10 lat obserwuję wzrastające zaangażowanie wydziałów promocji handlu i inwestycji w polskich ambasadach na całym świecie w promowanie polskich przedsiębiorstw. Kadry zostały wzmocnione i dziś większość placówek i ambasadorów wspiera ekspansję polskich firm na świecie. Problem w tym, że promocja stanowi mniej niż 0,5 proc. tego, czego potrzebuje eksport, żeby się rozwijać.

Dla rozwoju eksportu niezbędne są przede wszystkim silne przedsiębiorstwa. Podstawowym warunkiem jest możliwość ich intensywnego wzrostu we własnym kraju. Jeśli rząd chce wpływać na zwiększanie polskiego eksportu, musi zacząć od poprawienia warunków funkcjonowania firm w Polsce, a z tym jest problem. Firmy, które budowały autostrady, są dziś obwiniane o złe skalkulowanie cen, co wiele z nich doprowadziło do upadłości. Tymczasem na gruncie istniejących kontraktów możliwe było renegocjowanie cen wynikające ze wzrostu kosztów surowców. Administracja państwowa dała jednak do zrozumienia, że błąd leżał wyłącznie po stronie zainteresowanych firm, choć wielokrotnie można było doszukać się błędów w konstrukcji przetargów. Wszyscy źle policzyli?

Żeby wzmocnić rodzime firmy, trzeba wiele poprawić. Problemem są np. obciążenia fiskalne pracodawcy i mało elastyczny kodeks pracy — lepszy niż w socjalistycznej Europie, ale wciąż nadmiernie obciążający przedsiębiorców. W rezultacie biznes nie ma pieniędzy na rozwój. Jeśli chcemy zachować konkurencyjność gospodarki, to nie uciekniemy od obniżenia podatków i kosztów pracy. Tymczasem dzieje się dokładnie odwrotnie. Najnowszy przykład: Ministerstwo Finansów chce opodatkować spółki komandytowo-akcyjne tak samo jak spółki kapitałowe. Jeśli tak się stanie, działalność inwestorska będzie miała sens na Cyprze czy w Liechtensteinie, ale nie w Polsce. Rząd wysyła sygnał: możesz optymalizować inwestycje finansowo, ale nie w Polsce. W ten sposób Polska wyłącza się na własne życzenie z grupy krajów, w których takie optymalizacje się robi. Tymczasem jeśli nie będzie u nas silnych grup kapitałowych, które będą inwestowały w rodzime firmy, MSZ nie będzie miało kogo promować w świecie.

Kolejny problem to opóźnienia w budowie infrastruktury. Hiszpania rozwinęła się dlatego, że zbudowała perfekcyjną infrastrukturę, która silnie wpłynęła na dynamikę rozwoju produkcji. Chiny inwestują w infrastrukturę w określonych prowincjach i sprowadzają tam przemysł z całego świata. Jeśli polska ściana wschodnia ma być zagospodarowana, potrzebujemy nie tylko autostrady wschód — zachód ale też północ — południe, w szczególności via Baltica.

Reforma edukacji nie bierze pod uwagę tego, co się dzieje w biznesie. Jestem przedsiębiorcą i zatrudniam osoby na różnych stanowiskach: w dziale HR, administracji, marketingu, produkcji, technologii, R&D. Najlepsi w dziale technologii, produkcji, rozwoju produktu to nie tylko technicy i inżynierowie, ale tacy technicy i inżynierowie, którzy np. rozumieją historię Polski, czytają dobre książki, a nawet poezję. Takie osoby inaczej myślą, mają szersze horyzonty i są znacznie bardziej innowacyjni. I odwrotnie: osoby ze stanowisk humanistycznych bez rozumienia nauk przyrodniczych będą źle zarządzać. Od lat stosuję test wszechstronności jako jeden z elementów testów przy przyjmowaniu do pracy na kluczowe stanowiska menedżerskie. Sprawdzamy umiejętności myślenia logicznego, abstrakcyjnego, wszechstronność, umiejętności zawodowe. W kontekście tych potrzeb, które wynikają z rosnącego poziomu konkurencyjności w XXI wieku, reforma edukacji ograniczająca zakres kształcenia w liceach działa przeciwko konkurencyjności polskiej gospodarki. Na naprawieniu takich systemowych błędów i wzmacnianiu polskiej gospodarki, a nie mnożeniu danin, powinien się skoncentrować rząd.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KRZYSZTOF DOMARECKI

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Świat / Trzeba mieć kogo wspierać