Trzeba obalić podniebne mity

Dorota Gąsowska
opublikowano: 11-05-2006, 00:00

Jesteśmy najtańsi, najmniej paliwożerni, emitujemy mało szkodliwych gazów i napędzamy światową gospodarkę — tak o liniach lotniczych mówi IATA.

Międzynarodowa organizacja lotnicza IATA (International Air Transport Association) dowodzi, że transport lotniczy jest przyjazny środowisku. Na specjalnym szczycie w Genewie przekonywał do tego Giovanni Bisignani, szef IATA. Wskazał pięć mitów dotyczących lotnictwa i jego negatywnego wpływu na środowisko naturalne.

Pierwszym mitem jest to, iż transport lotniczy został wyłączony z zapisów protokołu z Kyoto, który jest jedną z najważniejszych światowych umów klimatycznych.

— Istotnie transport międzynarodowy został z niego wyłączony, ale jednocześnie jest zobowiązany do znalezienia odpowiedniego rozwiązania do 2007 r. Jednocześnie protokół z Kyoto objął lotniczy transport krajowy. Linie lotnicze poważnie traktują sprawy ekologii. W ciągu ostatnich 40 lat o 70 proc. zredukowały emisję gazów na jeden pasażerokilometr — mówi Giovanni Bisignani.

Mit drugi głosi, że transport lotniczy jest głównym sprawcą efektu cieplarnianego. Natomiast według IATA, lotnictwo wytwarza niewielką ilość dwutlenku węgla, bo jedynie 2 proc. globalnej produkcji. Jeśliby więc od jutra zaprzestały działalności wszystkie linie lotnicze, emisja gazu zmniejszyłaby się nieznacznie. Dużo więcej straciłaby natomiast światowa gospodarka.

Wedle mitu trzeciego, lotnictwo jest formą transportu najbardziej zanieczyszczającą środowisko.

— W ciągu ostatniej dekady efektywność zużycia paliwa przez linie lotnicze poprawiła się o 20 proc. Nowoczesny samolot zużywa obecnie około 3,5 litra paliwa na 100 pasażerokilometrów. Jest to zużycie porównywalne z małym samochodem, tyle że prędkość samolotu jest sześciokrotnie większa. Samoloty najnowszej generacji będą zużywały jeszcze mniej, bo około 3 litrów na 100 pasażerokilometrów — dowodzi szef IATA.

Mit czwarty dotyczy uprzywilejowania transportu lotniczego, który nie płaci podatków za paliwo.

— Lotnictwo płaci całkowicie za swoją infrastrukturę — rocznie suma ta sięga 42 mld USD. W przeciwieństwie do kolei i transportu drogowego linie lotnicze muszą płacić, gdy lecą, gdy lądują i gdy parkują. W Europie do każdego połączenia kolejowego dopłaca się średnio pomiędzy 2,4 EUR a 7,4 EUR. Natomiast z każdego połączenia lotniczego do budżetu państwa wpływa 4,6-8,4 EUR — mówi Giovanni Bisignani.

Wedle mitu piątego, wzrost transportu lotniczego nie jest zrównoważony. IATA dowodzi natomiast, że bez niego wzrost gospodarczy jest niemożliwy. Linie lotnicze dowożą ludzi do ich firm, produkty na rynki, a turystów na wakacje. Ułatwiają też kontakty rodzinne i przyjacielskie ludziom rozrzuconym po całym świecie. W krótkim czasie linie lotnicze sprawiły, że globalna wioska stała się rzeczywistością.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Gąsowska

Polecane