Trzyletni plan Astarty

Magdalena Graniszewska
opublikowano: 16-01-2008, 00:00

Ukraiński producent cukru zaskoczył rynek szczegółowymi prognozami finansowymi. Były konieczne, bo planuje sporą emisję obligacji.

Ukraiński producent cukru zaskoczył rynek szczegółowymi prognozami finansowymi. Były konieczne, bo planuje sporą emisję obligacji.

Nawet o 13,8 proc. rosły wczoraj notowania Astarty. Inwestorzy pozytywnie przyjęli szczegółowe prognozy finansowe na najbliższe lata, które spółka opublikowała przed wczorajszą sesją. Do 2011 r. ukraiński producent cukru chce zwiększyć przychody do 176 mln EUR, zysk EBITDA do 45 mln EUR, a zysk netto do 33 mln EUR. W 2007 r. ma to być odpowiednio 79 mln EUR, 22 mln EUR i 17,5 mln EUR. Prognozom towarzyszą również szczegółowe szacunki dotyczące poszczególnych pozycji bilansu. Tak szczegółowe informacje mogą być dla rynku zaskoczeniem. Do tej pory Astarta nie ujawniała rocznych szacunków. Skąd zmiana polityki informacyjnej? Można przypuszczać, że chodzi o planowaną emisję obligacji, którą Astarta chce uplasować wśród polskich instytucji finansowych. To dla nich przygotowała te prognozy.

Maksymalna wartość trzyletniego programu obligacji wynosi 200 mln zł. W ramach pierwszej transzy spółka planuje jednak zdobyć tylko 125-150 mln zł. Ma już szczegółowy plan wydatków. Większość funduszy, czyli 85 mln zł, przeznaczy na restrukturyzację zadłużenia. Poza tym 25 mln zł pójdzie na przejęcia wybranych cukrowni. Tyle samo spółka wyda na zwiększenie powierzchni dzierżawionej ziemi. Harmonogram emisji nie jest jeszcze znany, ale z wcześniejszych zapowiedzi zarządu wynika, że zaplanowano ją na pierwszy kwartał tego roku.

By zachęcić instytucje do wzięcia udziału w emisji, Astarta przedstawiła im strategię na lata 2008-11. Z prezentacji inwestorskiej wynika, że plan opiera się na dwóch filarach: wzroście organicznym i akwizycjach. Wzrost organiczny będzie wynikiem modernizacji posiadanych już fabryk i zwiększenia mocy produkcyjnych. Towarzyszyć mu będą przejęcia cukrowni dysponujących własną bazą surowcową. W rezultacie udział Astarty w ukraińskim rynku cukru powinien wzrosnąć do 15 proc. w 2011 r. (dziś wynosi około 8,4 proc.).

Astarta zamierza jednocześnie pracować nad eksportem i zdobywać nowe rynki. Dokładnych liczb nie podaje, ale nie ukrywa, że dużo sobie obiecuje po oczekiwanym zniesieniu przez Rosję barier dotyczących handlu cukrem. Powinno do tego dojść na początku 2009 r.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Graniszewska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu