Trzymać czy sprzedać?

GN, KPR, MZ
opublikowano: 2010-05-13 00:00

Analitycy i zarządzający funduszami radzą nowym akcjonariuszom PZU

PZU od wczoraj jest już spółką giełdową. To oznacza, że jej wycenę będzie kształtował rynek. Dla inwestorów ważne będą już nie tylko wyniki finansowe, pozycja spółki na rynku ubezpieczeń, perspektywy rozwoju czy dywidendy, ale także wahania koniunktury giełdowej. Wartość spółki będzie także zależna od rynkowych emocji. Kurs będzie narażony na tak mocne wahania koniunktury jak w pierwszym tygodniu maja, gdy na rynkach tąpnęło, a indeksy dojrzałych giełd spadały nawet po kilkanaście procent.

Jaką spółką będzie PZU? Czy będzie się zachowywać lepiej niż rynek, czy może będzie spółką defensywną, gorszą od indeksów podczas dobrej koniunktury, ale lepszą na spadkach? Zapytaliśmy o to specjalistów.

Andrzej Lis

zarządzający Noble Funds TFI

Na pierwszej sesji akcje PZU sprzedawali przede wszystkim drobni inwestorzy oraz zagraniczni, a kupowały głównie krajowe instytucje. Ten popyt powinien utrzymywać się. Wielu inwestorów może traktować zakup akcji PZU po cenie poniżej 350 zł jako dobrą inwestycję długoterminową. W najbliższym czasie kurs ubezpieczyciela powinien poruszać się w przedziale 340-360 zł. Będzie to raczej defensywny papier. Jeśli na giełdzie będą spadki, to kurs PZU powinien zachowywać się lepiej niż rynek. Na rosnącym rynku może zachowywać się słabiej.

Marcin Mierzwa

dyrektor ds. sprzedaży produktów maklerskich i inwestycyjnych BM Alior Banku

Dopóki instytucje będą dokupowały akcje PZU w związku z wejściem do WIG20, popyt na akcje będzie zapewniony. Później zdecyduje koniunktura na rynku. W sezonie wakacyjnym oczekiwałbym raczej schłodzenia koniunktury, co może negatywnie wpłynąć się na notowania PZU. Jednak po wakacjach powinny powrócić wzrosty. Sądzę, że akcje PZU powinny zachowywać się podobnie jak WIG20, bo będą miały duży udział w tym indeksie. Powinny w nim odgrywać podobną rolę jak KGHM, PKN Orlen, PKO BP, Pekao czy TP.

Krzysztof Pado

analityk Beskidzkiego Domu Maklerskiego

W najbliższym czasie kurs może wahać się od 340 do 360 zł. Moim zdaniem, kurs w okolicach 350 zł odzwierciedla obecną wartość godziwą spółki. Ze względu na strukturę akcjonariatu (duży udział inwestorów zagranicznych) spółka będzie podatna na nastroje na rynkach światowych. Jednak ze względu na defensywny charakter, zmiany kursu (zarówno w górę, jak i w dół) mogą być mniejsze niż indeksu WIG20. W prospekcie zapisano warunki blokady sprzedaży akcji PZU, które rozłożą w czasie wyjście z inwestycji przez Eureko. Warto także pamiętać, że główny głos w spółce ma skarb państwa, co naraża spółkę na ryzyko polityczne.

W dłuższej perspektywie (ponad rok) na wycenę spółki będą miały przede wszystkim strategia zarządu i jej efekty. Szans na wzrost PZU można upatrywać w dwóch kierunkach: rozwój poprzez przejęcia na rynkach CEE lub zwrot w kierunku budowy grupy ubezpieczeniowo-bankowej. Pozostanie przy zachowawczej strategii opartej jedynie na próbie utrzymania udziału w krajowym rynku ubezpieczeniowym może sprawić, że PZU stanie się drugą Telekomunikacją Polską, którą większość inwestorów trzyma w portfelach tylko dla dywidendy.

Bogusław Taźbirek

dyrektor działu analiz NOBLE Securities

W najbliższych dniach kurs PZU powinien się utrzymywać powyżej 350 zł.

Ze względu na dużą niepewność, jaka panuje na rynku, akcje ubezpieczyciela mogą być traktowane jako bezpieczna przystań. Decydować o tym powinien jego dywidendowy charakter, pozycja na rynku, wyniki oraz możliwość pojawienia się w akcjonariacie dużych instytucji. PZU będzie raczej traktowany jako defensywna spółka, czyli lepiej zachowująca się w okresie gorszej koniunktury. W związku z debiutem na naszym rynku tak dużej spółki powinna rosnąć atrakcyjność naszej giełdy. Być może inwestorzy wycofujący się z Grecji czy Hiszpanii zdecydują się przenieść swój kapitał do nas.

Sebastian Buczek

prezes Quercus TFI

OFE i TFI nie dostały tyle akcji, ile chciały. Ostrożnie można szacować, że z ich strony będzie popyt o wartości kilku miliardów, dlatego nie ma się co spieszyć ze sprzedażą. W przypadku PZU ogromne znaczenie ma cena — po wzroście pierwszego dnia można poważnie rozważać sprzedaż, przy cenie zbliżonej do tej z oferty opłaca się kupować. PZU to nie jest bowiem spółka wzrostowa, nie można oczekiwać, że kurs będzie dynamicznie rósł w przyszłości. To bardziej spółka dywidendowa. Spodziewam się, że w najbliższym czasie kurs będzie się wahał między 330 a 370, może 380 zł. W dłuższym terminie PZU będzie spółką defen- sywną.

Ryszard Trepczyński

wiceprezes Pioneer Pekao IM

Drobni i zagraniczni inwestorzy sprzedają akcje, krajowe fundusze kupują. Zagraniczni inwestorzy realizują zyski — te po osłabieniu złotego są mniejsze, co może w przypadku niektórych instytucji wydłużyć okres inwestycji. Zagraniczne fundusze wybierają pewny, 10-procentowy zysk i łatwość wyjścia, mniej się zastanawiają nad perspektywami spółki, szczególnie że przy ostatniej zmienności rynku fundamenty nie zawsze znajdują odzwierciedlenie w wycenie. Dla krajowych instytucji obecna wycena broni się fundamentami. Biorąc pod uwagę fundamenty spółki, jest miejsce do dalszych, kilkunastoprocentowych wzrostów. W długim terminie nie spodziewam się szczególnej zmienności po PZU, raczej będzie odzwierciedlała zachowanie indeksu.

Grzegorz Łętocha

dyrektor departamentu zarządzania aktywami BPH TFI

Wszyscy w funduszach zastanawiają się, czy teraz kupować, czy poczekać. Fundusze na pewno nie będą kupowały po każdej cenie. PZU może jeszcze trochę urosnąć, o ile na rynku będzie dobra koniunktura. W dłuższym terminie zwrot z akcji PZU powinien wynosić 10-15 proc. rocznie. Z uwagi na udział w kapitalizacji giełdy i stabilne wyniki finansowe kurs PZU powinien zachowywać się bardzo podobnie do WIG20.

Marek Mikuć

wiceprezes TFI Allianz

Taka cena daje jeszcze szansę na kilkuprocentowy wzrost przy dobrym rynku, ale to raczej wszystko, na co można liczyć. W długim terminie PZU będzie się zachowywał jak WIG20. Do piątku pewnie utrzymają się wysokie obroty, akcje będą się mieliły, fundusze, które koncentrują się na indeksach, będą skupowały. Debiut nas nie zaskoczył, spodziewaliśmy się ceny około 350 zł.

Szymon Borawski-Reks

zarządzający BZ WBK AIB TFI

Debiut wypadł zgodnie z oczekiwaniami. Akcje  sprzedają głównie inwestorzy  indywidualni i zagraniczni, a kupują polskie instytucje. Fundusze kupują, bo po przydziale akcji prawdopodobnie są niedoważone. Cena, która się ustabilizowała w okolicy 350 zł, jest akceptowana, daje potencjał do wzrostu. Co dalej będzie się działo z kursem, zależy od tego, jakie wyniki będzie wykazywał PZU. Inwestycja w PZU to gra pod poprawę wyników związaną  m.in. z cięciem kosztów. Trudno wyrokować, jak PZU będzie wypadał na tle WIG20, bo ten indeks się niedługo mocno zmieni. Do niedawna były to głównie banki, a niedługo znaczny udział będą miały spółki energetyczne i PZU.