Tu rządzi płeć piękna

Dorota Czerwińska
opublikowano: 2013-10-28 00:00

Aż 59 proc. szefów działów personalnych na całym świecie to kobiety. Polska jest pod tym względem druga na świecie.

Najwięcej kobiet szefów HR pracuje w Australii i Nowej Zelandii (69 proc.), na drugim miejscu jest Ameryka Północna (66 proc.), a na trzecim Azja (60 proc.). W Europie i Ameryce Południowej na stanowiskach szefów HR więcej jest mężczyzn (54 proc.) — pokazują badania „Globalny Barometr HR 2013” firmy Michael Page. Gdy się przyjrzeć poszczególnym krajom, okaże się, że najwięcej kobiet szefów HR pracuje w Rosji — aż 84 proc. Natomiast na drugim miejscu jest… Polska — 73 proc., które nieco wyprzedza Chiny — 71 proc.

— Tak wysoka pozycja naszego kraju w tym rankingu wiąże się ze stosunkowo krótką, bo 10- -15 letnią historią nowoczesnego zarządzania zasobami ludzkimi w Polsce. W latach 80. i 90. HR rozumiano jako funkcję kadrowo-płacową i często — jako część działu księgowego — był zdominowany przez kobiety. Teraz jednak coraz częściej kierownicy lub dyrektorzy HR od początku budują swoją wiedzę i doświadczenie w tym tzw. miękkim HR — twierdzi Paweł Wierzbicki, executive manager Michael Page.

Twierdzi, że coraz więcej szefów HR wywodzi się z finansów, sprzedaży czy działów operacyjnych. I coraz częściej są to mężczyźni. Atutem tych, którzy zaczynali karierę w działach operacyjnych, jest doświadczenie w zarządzaniu firmą i procesami biznesowymi, co może pozytywnie wpływać na jakość strategicznego zarządzania HR. Badanie Michael Page pokazuje przy okazji, że płeć szefa HR często zależy od… wielkości firmy. W małych i średnich przedsiębiorstwach odsetek kobiet wynosi 60 proc., natomiast w firmach zatrudniających ponad 1000 osób — tylko 45 proc.

— Przyczyn można szukać w tym, że małe i średnie firmy wciąż traktują HR jako funkcję bardziej tradycyjną, kadrowo- -płacową, niż strategiczną. Rzadziej wykorzystuje się tam nowoczesne narzędzia zarządzania zasobami ludzkimi. Natomiast w dużych przedsiębiorstwach HR coraz częściej pełni funkcję strategiczną, wspierającą cele biznesowe firmy. Na tym poziomie płeć nie ma już takiego znaczenia — wyjaśnia Paweł Wierzbicki.

Płeć szefa HR nie ma natomiast wyraźnego związku z branżą — oprócz sektora produkcji, w którym znaczną przewagę na tych stanowiskach mają mężczyźni. Ale dotyczy to nie tylko w działów HR, ale całych takich firm.