Ukraiński rząd zaakceptował treść umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Jeśli zostanie podpisana, biznes skorzysta.
![POD OKIEM BRUKSELI: Ukraina
będzie musiała wprowadzić wiele reform
pod nadzorem Komisji Europejskiej
— mówi Jacek Piechota, prezes Polsko-
-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. [FOT. WM] POD OKIEM BRUKSELI: Ukraina
będzie musiała wprowadzić wiele reform
pod nadzorem Komisji Europejskiej
— mówi Jacek Piechota, prezes Polsko-
-Ukraińskiej Izby Gospodarczej. [FOT. WM]](http://images.pb.pl/filtered/f75ae297-47da-40a0-ae75-ccd59d3bcf4d/c14fa7b2-e0f9-5891-b719-ec65d662858b_w_830.jpg)
— To krok w stronę integracji z Unią Europejską, której obecnie sprzeciwia się już tylko partia komunistów — mówi Jacek Piechota, prezes Polsko-Ukraińskiej Izby Gospodarczej.
— Umowa będzie oznaczała europeizację standardów na Ukrainie. Do tej pory organy państwowe były największym wrogiem zagranicznych inwestorów zainteresowanych tamtejszym rynkiem — dodaje Tadeusz Namedyński, przewodniczący Komitetu Współpracy Wschodniej. UE uzależnia podpisanie umowy od spełnienia przez naszego sąsiada kilku warunków — m.in. uwolnienia Julii Tymoszenko i reformy wymiaru sprawiedliwości.
Gdyby zostały spełnione, mogłoby to nastąpić podczas szczytu Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, zaplanowanego na listopad. Jeśli umowa zostanie zawarta, nie tylko zbliży Ukrainę do Europy, ale także pozytywnie wpłynie na jej gospodarkę.
— Zredukowane zostaną stawki celne. Pozwoli to ukraińskim przedsiębiorcom inwestować w Europie. To także dobry sygnał dla polskich i zachodnich inwestorów, którzy są zainteresowani Ukrainą. Wejście w życie części handlowej umowy, czyli DCFTA, sprawi, że biznes na Ukrainie stanie się bardziej przejrzysty — mówi Tadeusz Iwański, analityk ds. ukraińskich w Ośrodku Studiów Wschodnich im. Marka Karpia. Jak mogą na tym skorzystać Polacy?
— Centralną częścią umowy jest jej część handlowa. Zakłada ona liberalizację rynku ukraińskiego, który w tej chwili jest trudno dostępny. Do tej pory Ukraina miała zupełnie odmienny system np. certyfikowania umów. Kiedy umowa stowarzyszeniowa zostanie podpisana, wszystko to zostanie ujednolicone — tłumaczy Jacek Piechota.
Przedsiębiorcy liczą przede wszystkim na to, że na Ukrainie prawo nareszcie będzie ich chronić. — To bardzo perspektywiczny rynek, a Ukraińcy chcą współpracować z Polakami. Dotychczas główny problem z prowadzeniem interesów w tym kraju polegał na tym, że nie zawsze były tam przestrzegane zasady państwa prawa — uważa Krzysztof Pióro, prezes zarządu działającego na Ukrainie Plast-Boksu.