Upadają głównie lokalne firmy

SW
opublikowano: 2013-12-03 00:00

Ostatni łączny obrót 70 listopadowych bankrutów sięgał ok. 600 mln zł. Zatrudniali ok. 1800 osób.

Tak podaje Euler Hermes Collections na podstawie danych z Monitora Sądowego i Gospodarczego. Wobec tego od początku br. sądy poinformowały o upadłości 868 firm. To o 8 więcej niż po jedenastu miesiącach 2012 r. Inna jest przy tym skala upadłości — obecnie bankrutują głównie firmy o lokalnej skali działalności. Wśród bankrutów z listopada tylko jeden miał roczne obroty powyżej 100 mln zł. Obrót pozostałych był na poziomie od 20 do 70 mln zł.

Euler Hermes ocenia, że przyczyną upadłości jest obecnie w większym stopniu stagnacja konsumpcji wewnętrznej. Świadczy o tym m.in. większa liczba upadłości firm związanych z artykułami odzieżowymi i obuwiem. W listopadzie ogłoszono upadłość czterech firm specjalizujących się w ich sprzedaży w kraju (dwóch hurtowników oraz dwóch dużych dystrybutorów detalicznych prowadzących sieci sklepów). Upadały także firmy produkcyjne i dystrybuujące meble. W przypadku producentów mebli bankructwa w ub.r. były dosyć częste, obecnie firmy te rzadko znajdują się w statystykach upadłości. Są w niej wciąż natomiast co miesiąc minimum 2-3 firmy dystrybuujące w kraju właśnie meble, oświetlenie i inne artykuły wyposażenia wnętrz.

Podobnie jest na rynku spożywczym czy np. motoryzacyjnym (paliwa, części, serwis pojazdów — w każdej z tych grup w listopadzie podobnie jak i we wcześniejszych miesiącach były publikowane upadłości) — tutaj też wciąż widać skutki stagnacji popytu w ostatnich miesiącach. W listopadzie najwięcej jednak upadło firm z branży budowlanej (20). Tylko około połowa spośród nich to były firmy budownictwa ogólnego oraz drogowego (tych w listopadzie ogłoszono trzy). Rok temu łącznie stanowiły one ok. trzy czwarte upadłości w budownictwie.Druga połowa to firmy prowadzące prace specjalistyczne: budowę rurociągów, instalacji elektrycznych, telekomunikacyjnych i wodno-kanalizacyjnych.

— Świadczy to o tym, iż firmy ogólnobudowlane i budownictwa drogowego, z reguły główni wykonawcy, w pewnym stopniu zrestrukturyzowały swoją działalność — zwłaszcza firmy większe i średnie rozproszyły ryzyko, skupiając się na mniejszych inwestycjach — uważa Michał Modrzejewski, dyrektor analiz branżowych w Euler Hermes Collections. Pocieszające, że więcej było w listopadzie upadłości układowych, które stanowiły 20 proc. ogólnej liczby upadłości.