Przebieg wtorkowej sesji na giełdach w USA dowodzi, że stabilizacyjna polityka tamtejszych władz (redukcja stóp, zgoda na buy-back czy fundusze rządowe na likwidacje szkód) przynosi efekty. Dalsza koniunktura zależeć będzie jednak raczej od władz militarnych. Z deklaracji prezydenta USA wynika, że inwestorzy przynajmniej do środy nie mają się czego obawiać.
Najważniejsze indeksy za oceanem Dow Jones Industrial i Nasdaq Composite, po osiągnięciu w poniedziałek wielomiesięcznych minimów, które raczej nikogo nie zaskoczyły, nieznacznie dzisiaj zyskują. Ustabilizowała się sytuacja w sektorze ubezpieczeń, w którym bez większych zmian pozostają kursy m.in. AIG, Allstate i Conseco.
Nadal niekorzystnie prezentują się przedstawiciele transportu lotniczego. Kurs Boeinga, który 45 proc. przychodów uzyskuje ze sprzedaży samolotów w USA, pogłębia wieloletnie dno. Linie US Airways, America West i America Trans Air zapowiedziały zwolnienia pracowników. Amerykańskie władze transportowe, by opanować kryzys spowodowany ubiegłotygodniową tragedią, spotkały się z reprezentantami linii, które apelują o 24 mld USD pomocy finansowej.
Roczne minimum pogłębia wycena banku American Express, który m.in. z powodów zburzenia WTC osiągnie słabe wyniki w obecnym kwartale. Analitycy z J.P.Morgan zareagowali obniżeniem rekomendacji dla AE.
We wtorek do licznego grona spółek ogłaszających buy-back, dzięki złagodzeniu reguł przez amerykańską komisję papierów wartościowych, dołączyły Double Click i Borland Software. Dzień wcześniej podobne plany opublikowali m.in. General Electric, Intel, Compaq, Morgan Stanley i Pepsico.
Przemek Barankiewicz, [email protected]