USA straciły jedno A

KAK, MD, PAP, Blooomberg, businessinsider
opublikowano: 08-08-2011, 00:00

Po raz pierwszy dług USA stracił najwyższą ocenę wiarygodności. Na szczęście tylko w jednej z trzech agencji.

Jeśli nawet na rynki nadciągnie fala uderzeniowa, to krótka — uspokajają optymiści

Po raz pierwszy dług USA stracił najwyższą ocenę wiarygodności. Na szczęście tylko w jednej z trzech agencji.

Agencja Standard Poor’s (SP) obniżyła rating wiarygodności kredytowej rządu USA z maksymalnego AAA do AA+. To pierwsza w historii taka degradacja amerykańskich papierów skarbowych. SP ma wątpliwości, czy uchwalony 2 sierpnia przez Kongres plan redukcji deficytu budżetowego wystarczy do znaczącego zmniejszenia długu USA.

Buffett krytykuje

Departament skarbu natychmiast zareagował podważając wiarygodność obliczeń SP. W obronie utraconego A wystąpił też Warren Buffett, jeden z najsłynniejszych inwestorów na świecie.

— Nie rozumiem tego. W Omaha USA wciąż ma rating AAA. Gdyby był rating "poczwórne A", dałbym go właśnie Stanom — komentuje "Wyrocznia z Omaha".

Dwie pozostałe agencje — Moody's i Fitch — nie obniżyły ratingu, ale decyzja SP zasiała strach na rynkach finansowych.

— Po raz kolejny mamy dowód, że w obecnych czasach niemożliwe staje się możliwe. Wiarygodność kredytowa Stanów Zjednoczonych była pewna, niezmienna i najwyższa od 1917 r., a agencja SP uznawała USA za dłużnika pozbawionego ryzyka bankructwa od blisko 70 lat — komentuje Paweł Cymcyk, analityk A-Z Finanse.

A dziennik "Financial Times" podkreśla, że obniżka może spowodować falę uderzeniową na światowych rynkach, podbije rentowność amerykańskich papierów skarbowych i stanie się zagrożeniem dla pozycji dolara jako globalnej waluty rezerwowej.

Tel Awiw się boi

Warren Buffett nie ma obaw co do skutków obniżki ratingu. Twierdzi wręcz, że nie będzie to miało znacznego wpływu na rynki w poniedziałek. Zachowanie giełd, pracujących w weekend zapowiadało coś wręcz przeciwnego. W niedzielę zawieszono transakcje na izraelskim parkiecie w Tel Awiwie po spadku o 6 proc. indeksu TA-100. Dzień wcześniej 5,5 proc. stracił główny wskaźnik saudyjskiej giełdy TASI. Dlatego dziś rano oczy wszystkich inwestorów są zwrócone na parkiety w Tokio, Hongkongu i Singapurze, których reakcja pokaże, jak silne wrażenie zrobiła decyzja SP na inwestorach.

W weekend na obniżkę ratingu Pekin zareagował nerwowym komentarzem.

"Chiny, które są największym wierzycielem jedynego supermocarstwa świata, mają wszelkie prawo, by domagać się od Stanów Zjednoczonych rozwiązania problemu ich długu strukturalnego i zagwarantowania bezpieczeństwa dolarowych aktywów Chin" — napisała Xinhua, oficjalna chińska agencja prasowa.

Jej zdaniem, należy wprowadzić międzynarodowy nadzór nad amerykańskim dolarem. "Rozwiązaniem może być także wprowadzenie nowej, stabilnej i pewnej waluty rezerw światowych, aby uniknąć spowodowania katastrofy przez jedno państwo" — podkreśla agencja.

Japonia uspokaja: — Nie zmieni się zaufanie, jakim darzymy amerykańskie obligacje skarbowe i ich atrakcyjność jako inwestycji — zapewnia przedstawiciel władz w Tokio.

W podobny ton uderza bank centralny Korei Południowej.

— Nie ma różnicy między ratingiem AA i AAA, jeśli chodzi o ryzyko posiadania aktywów przez inwestorów i dlatego nie będzie znacznych skutków bezpośrednich w krótkiej perspektywie — mówi Hong Taeg Ki, szef działu rezerw walutowych Bank of Koera.

Rada Prezesów Europejskiego Banku Centralnego zwołała na niedzielę po południu nadzwyczajne posiedzenie poświęcone kryzysowi zadłużenia i obniżeniu ratingu USA. W planach była decyzji o wykupie włoskich obligacji, mającym powstrzymać rozlanie się kryzysu zadłużeniowego w strefie euro.

Najpierw wstrząs, potem korekta

sonda

To trzęsienie ziemi jest już po części w cenach. Ale będą emocje — oceniają eksperci.

Marcin Kiepas

analityk X-Trade Brokers

W krótkim terminie obniżka ratingu przyniesie ostrą wyprzedaż, w długim spodziewałbym się wręcz pozytywnych skutków, bo politycy nareszcie zostaną zmuszeni do zmierzenia się z problemem narastającego długu.

Weekendowe spadki na giełdach w Izraelu i Arabii Saudyjskiej zapowiadają na poniedziałek przecenę na światowych rynkach. W dalszej części tygodnia spodziewałbym się jednak korekty — jeśli Fed, którego posiedzenie zaplanowane jest na wtorek, podejmie działania uspokajające. Za takim scenariuszem przemawia kilka argumentów. Po pierwsze, Fed i władze regulacyjne już oświadczyły, że obniżka nie będzie miała żadnych skutków dla banków amerykańskich. Po drugie, plotki o niej pojawiły się w piątek o godz. 16 naszego czasu, a mimo to na giełdach w Ameryce nie doszło do znacznej przeceny. Wreszcie trzeba pamiętać, że obligacje amerykańskie to aż 59 proc. wszystkich obligacji wyemitowanych na całym świecie i fundusze są niejako na nie skazane — bo w co miałyby ulokować uwolniony kapitał? Drugie co do znaczenia są obligacje brytyjskie (10 proc.), ale Wielka Brytania też ma problem z długiem publicznym.

Jacek Wiśniewski

dyrektor biura maklerskiego Raiffeisen Bank Polska

Gorzej byłoby, gdyby wszystkie trzy agencje obniżyły rating USA. Inwestorzy muszą się teraz zastanawiać, czy w ogóle uwzględnić zmianę w swoich algorytmach inwestycyjnych. Ich reakcja może dotyczyć trzech kategorii aktywów związanych z Ameryką, przede wszystkim papierów skarbowych. Jeśli zechcą wyprzedawać obligacje USA, skierują pieniądze na inne aktywa uważane za bezpieczne. Prawdopodobnie wzmocni się frank szwajcarski, co dla nas nie będzie korzystne, i złoto.

Jeśli chodzi o kurs dolara, to ta waluta już dawno utraciła swoją moc. Obniżka ratingu jest tylko zwieńczeniem tego procesu.

Akcje? Zwróćmy uwagę, że na giełdach w USA notowane są przedsiębiorstwa o zasięgu globalnym, nie lokalnym amerykańskim.

Ryszard Petru

przewodniczący Towarzystwa Ekonomistów Polskich

Jest to bardzo zła wiadomość dla rynków finansowych. Od piątku dolar stał się mniej wiarygodną walutą. Obawiam się, że możemy spodziewać się kolejnego umacniania się franka wobec złotego, jak również rekordu notowań franka wobec euro.

Paweł Cymcyk

analityk A-Z Finanse

Podchodząc na sucho do liczb sama zmiana raitingu nie powinna budzić żadnych emocji. Wzorową wiarygodność ocenianą na szóstkę zamieniono na 5+, co i tak wydaje się wynikiem zaskakująco dobrym, biorąc pod uwagę, że dług w zaledwie dekadę wzrósł 2,5- -krotnie do astronomicznej kwoty 14,3 bln USD.

Rynki akcji mają za sobą 13-20-proc. przecenę, która nasiliła się w ostatnich dniach, więc część tego trzęsienia ziemi jest już w cenach. Jednak w najbliższym tygodniu na pewno czekają nas spore emocje, a do bezpiecznych finansowych przystani zawiną kolejne tankowce gotówki, zatem frank i złoto nie powiedziały jeszcze ostatniego słowa.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: KAK, MD, PAP, Blooomberg, businessinsider

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy