Variant trochę spuścił z tonu

ZK
12-12-2007, 00:00

Cena emisyjna została ustalona poniżej dolnej granicy pierwotnie podanych widełek. To skutki pogorszenia nastrojów na parkiecie.

Cena emisyjna została ustalona poniżej dolnej granicy pierwotnie podanych widełek. To skutki pogorszenia nastrojów na parkiecie.

Na 14,5 zł zarząd Varianta, producenta i dystrybutora wyrobów dla motoryzacji, ustalił cenę 2,5 mln nowych akcji. Pierwotnie na potrzeby emisji podano widełki 18-24 zł, przewyższające notowania giełdowe.

— Przed tygodniem znieśliśmy dolną granicę widełek. Musieliśmy dostosować się z ceną do sytuacji rynkowej — mówi Wiesław Cholewa, prezes i akcjonariusz Varianta.

Dodaje, że cena została ustalona z dyskontem, choć niewielkim, względem kursu. Ten na poniedziałkowym zamknięciu wynosił 15,25 zł, ale podczas wczorajszej sesji, jak wielu innych papierów, spadał.

Początkowo zarząd Varianta liczył, że z emisji da się zebrać nawet 60 mln zł i na tyle rozpisany został program inwestycji. Pieniądze mają być przeznaczone na uruchomienie ponoć bardzo rentownego recyklingu olejów, a także na dystrybucję szyb samochodowych i akwizycje. Przy obecnej cenie krakowska firma ma szansę uzyskać maksymalnie 36 mln zł. Zarząd zapowiada, że najpierw będzie ciął wydatki na przejęcia. Czy przy tym poziomie wszystkie nowe akcje znajdą chętnych?

— Cena jest oczywiście efektem book-buildingu. Ale zobaczymy. Zapisy dopiero się zaczęły — mówi prezes.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: ZK

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Variant trochę spuścił z tonu