Gdyński operator kablowy zapowiada, że nie przepłaci za sieć Aster
Chcemy kupić rywala, ale nie za wszelką cenę —mówi Vectra. I zapowiada 500 mln zł inwestycji w sieć w Warszawie.
Telekomunikacja Polska (TP) już nie jest zainteresowana przejęciem wystawionego na sprzedaż operatora sieci Aster, w przeciwieństwie do wywodzącej się z Gdyni Vectry. Ale, jak zapewnia w rozmowie z "PB" Tomasz Żurański, prezes Vectry, nic za wszelką cenę.
— Jesteśmy zdeterminowani, by zdobyć również rynek warszawski. Jeśli uda się poprzez kupno operatora sieci Aster, to dobrze, jeśli nie — to może będzie jeszcze lepiej. Nasz podstawowy plan zakłada pozyskiwanie warszawskich abonentów dzięki własnym inwestycjom w infrastrukturę — mówi Tomasz Żurański.
Rynek wskazuje Vectrę jako najbardziej zainteresowaną kupnem operatora Aster. Weszła właśnie do Warszawy i kupno konkurenta pozwoliłoby jej na skokowy wzrost na tym rynku, ale problemem może być cena — mówi się, że Mid Europa Partners chce za operatora sieci Aster 2,5 mld zł, czyli 10-krotność ubiegłorocznego EBITDA. To dużo. Goldman Sachs wycenia europejskich operatorów kablowych na 5-7-krotność EBITDA.
— Przy formułowaniu ewentualnej oferty liczyć się będzie potencjał warszawskiego rynku oraz wyceny benchmarków sektorowych. Nie bez znaczenia będą również doświadczenia Vectry wynikające z przejęcia Spraya — po uwzględnieniu prostych i szybkich synergii, transakcja ta zamknęła się na poziomie 5,5 razy EBITDA — mówi Tomasz Żurański.
5,5-7-krotność EBITDA to 1,4-1,7 mld zł. Tyle że przy takiej cenie fundusz Mid Europa nie uzyskałby nawet pieniędzy na spłatę 1,5 mld zł zadłużenia firmy Aster albo dostałby niewiele więcej niż wynosi dług operatora. A na to Mid Europa może się nie zgodzić. Na początku ubiegłego tygodnia pojawiły się plotki, że fundusz nie sprzeda spółki Aster ze względu na jej zadłużenie, czyniące transakcję nieopłacalną.
Inwestycje
Vectra, która już raz startowała po Astera, by przegrać z Mid Europa Partners, deklaruje, że ma plan "B". Chce wydać w Warszawie 500 mln zł w ciągu 3-3,5-roku. Dla porównania, w ciągu ostatnich trzech lat na inwestycje w całej Polsce wydała 400 mln zł.
— Na przełomie 2011 i 2012 roku będziemy w zasięgu 325 tys. domostw, więc około 1 mln mieszkańców stolicy będzie mogło korzystać z usług Vectry. Szacujemy, że sprzedamy abonentom co najmniej 200 tys. usług (jedna usługa to telewizja, telefon lub internet) — mówi Tomasz Żurański.
Vectra chce zainwestować w zwiększenie zasięgu sieci w Warszawie, zmianę systemów informatycznych i wprowadzanie nowych usług. Jedną z nich będzie telefonia mobilna. Na razie na bazie licencji wirtualnego operatora komórkowego spółka świadczy tylko usługi mobilnego internetu.
Komórki i biznes
— W pierwszej połowie 2011 r. chcemy dostarczać mobilną telefonię głosową. Traktujemy tę usługę jako komplementarną do obecnej oferty dla gospodarstwa domowego. W drugim kroku myślimy o wyjściu do biznesu (SOHO, SME) — mówi Tomasz Żurański.
Vectra nie będzie jedyna. Przyszły rok może przynieść ofensywę operatorów kablowych z usługami dla biznesu. Szef Vectry studzi emocje.
— Rynek jest zagospodarowany przez operatorów, takich jak TP, Netia, Energis czy Dialog i wejście kablówek w ten segment nie będzie miało większego wpływu na wzrost naszych przychodów — mówi Tomasz Żurański.