Volvo woli Wrocław

Malgorzata Grzegorczyk, Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 04-10-2012, 00:00

Szwedzi zaleją Europę autobusami z Polski. Zamykają zakład u siebie. Miejsc pracy nad Odrą nie przybędzie, ale pracy — tak.

Słaby rynek i ostra konkurencja w Europie — tak Volvo Buses tłumaczy decyzję o skoncentrowaniu produkcji autobusów w swojej głównej fabryce — we Wrocławiu. Koncern zamyka zakład w szwedzkim Säffle, gdzie pracuje 330 osób. Zostawia tu obsługę posprzedażową i wsparcie techniczne dla klientów z krajów skandynawskich — razem 50 etatów.

— Wrocławska fabryka będzie jedynym zakładem, w którym produkujemy kompletne autobusy. Mamy jeszcze kilka fabryk produkujących same podwozia. Dotychczas polski zakład wykorzystywał połowę mocy. Teraz zwiększymy w nim produkcję, ale nie przewidujemy wzrostu zatrudnienia, które wynosi 1550 osób — mówi Helena Lind z Volvo Buses.

Firma rozpoczyna negocjacje ze związkami zawodowymi. Jeśli dojdzie do przeniesienia produkcji, będzie to kosztować Volvo 100 mln SEK (48 mln zł).

— Przenoszenie przez duże koncerny produkcji do Polski to zawsze dobra wiadomość dla krajowej gospodarki i dowód na to, że nasze fabryki wytwarzają produkty o najwyższej jakości — uprzejmie komentuje Mateusz Figaszewski z firmy Solaris, która w Poznaniu i okolicach ma cztery fabryki produkujące autobusy, trolejbusy i tramwaje. Nawet jeśli dziś rynek jest słaby, to w przyszłości można liczyć,że Volvo zwiększy zatrudnienie we Wrocławiu.

— Jeżeli tak się stanie, będziemy się cieszyć. Bardzo zależy nam na rozwoju firm produkcyjnych, żeby utrzymać równowagę między miejscami pracy w fabrykach i centrach usług — mówi Ewa Kaucz, wiceprezes Agencji Rozwoju Aglomeracji Wrocławskiej. Plany Volvo nie robią większego wrażenia na konkurencji.

— Dla nas ta decyzja nie ma większego znaczenia. Jest tak wielu poddostawców na europejskim rynku, że ewentualne większe zamówienia z Volvo nie wpłyną na naszą działalność. Volvo od lat produkuje we Wrocławiu i nie mieliśmy z tym nigdy problemu — komentuje Mateusz Figaszewski.

Jego zdaniem, że rynek autobusów nieco się skurczył. — Zwiększa się konkurencja. Na rynkach przeżywających kłopoty, jak Grecja, Hiszpania czy Włochy, zamówień jest mniej, ale np. w Niemczech Solaris będzie miał w tym roku rekordową sprzedaż na poziomie blisko 300 autobusów miejskich, dzięki czemu utrzymamy trzecie miejsce wśród dostawców tych pojazdów. W tym roku całkowita sprzedaż będzie na poziomie podobnym do ubiegłorocznego — mówi Mateusz Figaszewski. W Polsce autobusy produkuje także MAN — w Starachowicach i Sadach pod Poznaniem.

Do grupy Volvo należą m.in. marki ciężarówek Volvo, Mack, UD czy Renault, firma produkuje też napędy do łodzi czy maszyny budowlane, świadczy usługi dla lotnictwa oraz IT i finansowe (centrum usług finansowych i IT znajduje się we Wrocławiu).

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Malgorzata Grzegorczyk, Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu