Akcjonariusze dawnego Strzelca spotkają się dziś na walnym zgromadzeniu. Wyniki głosowań nie są przesądzone.
W programie walnego zgromadzenia ADS (Advanced Distribution Solutions, dawny Strzelec) jest uzupełnienie składu rady, powołanie rewidenta ds. szczególnych, który zbada dwa planowane przejęcia, a także głosowanie nad przeniesieniem siedziby z Krakowa do Warszawy. Z wczorajszych deklaracji akcjonariuszy wynika, że nie będą jednomyślni.
Po niedawnej emisji akcji żaden podmiot nie przekroczył 5 proc. głosów. Najwięcej głosów ma FinCo Group (4,85 proc.). Z jego przedstawicielami nie udało nam się jednak skontaktować.
Piotr Puchalski, na którego wniosek zwołano walne, kontroluje 2,71 proc. głosów. W radzie widziałby dwóch przedstawicieli hurtowni, które zostały przejęte przez ADS, oraz prawnika specjalizującego się w rynku kapitałowym.
— Będę głosował za powołaniem rewidenta. Może być nim PricewaterhouseCoopers (ADS podpisał już z tą firmą umowę, ale tylko na przygotowanie wyceny kolejnych firm, które zamierza nabyć — przyp. red.) — mówi Piotr Puchalski.
Nie wie jeszcze, czy poprze przeniesienie siedziby.
— To się wiąże z kosztami. Warszawa jest przecież znacznie droższa od Krakowa — dodaje Piotr Puchalski.
Na walnym pojawi się również przedstawiciel DM IDMSA (ma poniżej 5 proc. głosów).
— W radzie nadzorczej powinien się znaleźć przedstawiciel hurtowników i inwestorów finansowych. W pozostałych głosowaniach zdamy się na rekomendację zarządu — deklaruje Grzegorz Leszczyński, prezes DM IDMSA.
A co zaleci zarząd?
— Na razie nie chciałbym tego ujawniać — powiedział nam wczoraj Krzysztof Bałanda, prezes ADS.
Wcześniej nie krył, że liczy na odrzucenie wniosku o powołanie rewidenta. Jego zdaniem, byłoby to dla spółki kosztowne i mogłoby opóźnić planowane przejęcia. Z kolei przeniesienie się do Warszawy ułatwiłoby zarządzanie ogólnopolską siecią hurtowni, którą chce stworzyć ADS.