Japońskie akcje podrożały po raz czwarty z rzędu. Graczy nie przestraszyła możliwość obniżenia ratingu dla kraju przez agencję Moody’s. Do niezwykle silnych banków dołączyły tym razem papiery spółek motoryzacyjnych. Parkiety w Hongkongu, Singapurze, Malezji, Korei i na Tajwanie były zamknięte z powodu święta.
Do kolejnej zwyżki kursów japońskich banków przyczyniły się prasowe doniesienia o podwojeniu funduszy, które rząd przeznaczy na wykup akcji od banków do 30 mld USD. Władze chcą koniecznie zdążyć z pomocą przed końcem marca, gdy zaczną obowiązywać nowe przepisy rachunkowości. Jeśli rząd nie zdąży, banki będą musiały zebrać gotówkę lub zbankrutować.
Wzrostom w branży motoryzacyjnej przewodziły akcje Nissana. Spółka ma zmniejszyć koszty zakupów o kolejne 15 proc. do 2005r. W przyszłym tygodniu kontrolowany przez Renault producent przedstawi trzyletnią strategię.
W Australii największą stratę od blisko czterech miesięcy zanotował medialny gigant News Corp. Spółka Ruperta Murdocha poniosła w ostatnim kwartale ciężkie straty.
ONO