W portfelach emerytów powiało świeżością

Grzegorz Nawacki
opublikowano: 2011-01-17 07:51

W ubiegłym roku fundusze kupiły sporo akcji. Chętnie sięgały po debiutantów.

Wartość akcji w portfelach OFE wzrosła prawie o połowę do 80,7 mld zł (WIG wzrósł o 18,8 proc.). W dołku bessy w lutym 2009 r. fundusze miały akcje za 25 mld zł. Co kupowali zarządzający?

Mocno pomagali Aleksandrowi Gradowi realizować plany prywatyzacyjne — mają 8,6 mln akcji PZU (około 10 proc.), które warte są ponad 3 mld zł, 60 proc. akcji Bogdanki warte 2,2 mld zł i 12 proc. Tauronu warte 1,4 mld zł. Ale nie tylko oferty gigantów przyciągnęły fundusze. Skusiły się także na mniejszych debiutantów m.in. Otmuchów, TMS Brokers, Milkiland i BSC Drukarnia Opakowań czy wtórne oferty TU Europa oraz Mennicy. W portfelach OFE pojawiło się 51 nowych pozycji, które zajęły sporo miejsca (8,5 proc. wartości). W sumie fundusze mają akcje 266 spółek, o 10 proc. więcej niż przed rokiem.

Kilku spółkom zarządzający pokazali żółtą kartkę. Pozbywali się akcji Instalu Kraków, Elstar Oils, PBG i Eurocashu. Najmocniej spadło zaangażowanie OFE w Amreście, ale to efekt dużej emisji skierowanej do funduszu private equity.

Czerwoną kartkę dostały m.in. Atlanta i BBI Zeneris — ich akcje zupełnie wypadły z portfeli. OFE odpowiedziały na wezwania i sprzedały akcje Optopolu, HTL-Strefy i WSiP.

Zarządzający nie wierzą w TP. Podobnie w przypadku KGHM. Podchodzą też z rezerwą do świetlanej przyszłości PZU.

Spore zmiany nastąpiły w podejściu do banków. Oferty spółek energetycznych doprowadziły do przetasowań w sektorze.

W portfelach emerytów powiało świeżościąW portfelach emerytów powiało świeżościąW portfelach emerytów powiało świeżościąW portfelach emerytów powiało świeżościąW portfelach emerytów powiało świeżością

Więcej w poniedziałkowym "Pulsie Biznesu"