W Sejmie o rosnących cenach żywności i paliw

PAP
opublikowano: 2008-06-11 10:24

Szef SLD Grzegorz Napieralski (Lewica) domagał się w środę w Sejmie poszerzenia porządku obrad tej izby o informację w sprawie sytuacji społeczno-gospodarczej kraju.

Jak mówił, chodzi o lawinowo rosnące ceny żywności, benzyny i innych paliw. Marszałek Bronisław Komorowski uznał wniosek za nieregulaminowy.

Napieralski przypomniał, że premier Donald Tusk podczas kampanii wyborczej mówił, że zna ceny artykułów żywnościowych. "Czy teraz pan premier wie, ile kosztuje bułka i masło?" - pytał.

Poseł ocenił, że taka debata jest potrzebna, aby zastanowić się co zrobić, by ulżyć milionom Polaków. Napieralski chciałby także usłyszeć od premiera co rząd robi, aby zapobiec rosnącym cenom.

Marszałek Komorowski zwrócił uwagę, że wniosek o poszerzenie obrad Sejmu powinien zostać złożony - zgodnie z regulaminem - na 12 godzin przed rozpoczęciem posiedzenia. Poinformował też, że Klub Lewicy złożył wniosek w tej sprawie, który zostanie rozpatrzony przez odpowiednią komisję.

Posłowie Lewicy domagali się też zdjęcia z porządku obrad projektu nowelizacji ustawy o drogach publicznych. Elżbieta Streker-Dembińska podkreślała, że "nie spotkała się z ani jedną pozytywną opinią" na jego temat.

Również szef klubu PiS Przemysław Gosiewski ocenił projekt jako skandaliczny. Zauważył, że wywołuje on protesty kierowców w całym kraju. "To sytuacja, która wymaga rozwiązania" - mówił Gosiewski domagając się przerwy w obradach i zwołania Konwentu Seniorów. Posłowie w głosowaniu nie zgodzili się na przerwę.

Andrzej Szczepański (Lewica) chciał natomiast, aby przełożono rozpatrywanie tego punktu na czas antenowy i wydłużono czas debaty nad nim. Ostatecznie aktualna pozostała wieczorna debata i 5- minutowe oświadczenia klubów.

W środę w południe przewoźnicy skupieni w Zrzeszeniu Międzynarodowych Przewoźników Drogowych zapowiadają protest przeciwko planowanemu zniesieniu winiet - zatrzymają na godzinę swoje ciężarówki.

Data protestu nie jest przypadkowa - tego dnia ma odbyć się w Sejmie pierwsze czytanie rządowego projektu nowelizacji ustawy o drogach publicznych, który przewiduje m.in. zniesienie winiet.

Winiety umożliwiają kierowcom tirów bezpłatny przejazd autostradami. Roczna opłata za winietę to ponad 2 tys. zł. W opinii prezesa ZMPD, zniesienie winiet oznacza, że za korzystanie z autostrady przewoźnicy będą musieli płacić nawet do 2,5 zł za km.