Wall Street spada

MD
opublikowano: 2009-09-21 15:39

Amerykańscy inwestorzy realizują zyski. Aż 9 z 11 ostatnich sesji kończyło się wzrostem indeksów.

Inwestorzy obawiają się korekty wzrostów. We wrześniu S&P500 wzrósł już o prawie 5 proc., a Nasdaq o ponad 6 proc. Dow Jones zakończył ubiegły tydzień najwyższą wartością w tym roku, pokonując barierę 9800 pkt. Indeks blue chipów nie był tak wysoko od 6 października ubiegłego roku. Crispin Odey, znany z trafnych prognoz menedżer funduszu hedgingowego powiedział w poniedziałek, że amerykański rynek akcji wchodzi obecnie w fazę “bańki spekulacyjnej”, zasilanej pieniędzmi z „ilościowego” luzowania polityki pieniężnej. Przyznał jednocześnie, że spodziewa się iż sponsorowane przez amerykańskich podatników wzrosty powinny trwać do końca roku.

W poniedziałek inwestorów czeka jeszcze publikacja danych makro. O 16.00 podany zostanie sierpniowy indeks wskaźników wyprzedzających (oczekiwany 0,6 proc. wzrost). 

Wśród spółek, których akcje mogą być dziś aktywnie handlowane, będzie zapewne Apple. Analitycy J.P. Morgan Securities rekomendowali klientom ich kupno. Oczekują, że producent iPhone’ów i iPod’ów pokaże wyniki wyraźnie lepsze od rywali. JP Morgan podwyższył także cenę docelową akcji Apple o 24 proc. Akcje spółki lekko taniały na początku sesji. Spadał także kurs Della. Producent PC-tów poinformował o zamiarze przejęcia za 3,9 mld USD spółki Perot Systems. Akcje tej ostatniej drożeją o ponad 65 proc., co odpowiada z grubsza premii, jaka wynika z wysokości oferty Della. W dół poszły notowania Lennar Corp. Jedna z największych w USA spółek budujących domy rozczarował informując o wyższej niż oczekiwano kwartalnej stracie. Wynikała ona przede wszystkim z odpisania wartości aktywów, m.in. działek. 

MD