Warren Buffett zrezygnował. Nie będzie już szefem rady nadzorczej Berkshire Hathaway

Martin Lindgren
opublikowano: 2026-09-18 12:26

Weteran świata inwestycji Warren Buffett rezygnuje ze stanowiska przewodniczącego rady spółki inwestycyjnej Berkshire Hathaway.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Weteran świata inwestycji Warren Buffett rezygnuje ze stanowiska przewodniczącego rady spółki inwestycyjnej Berkshire Hathaway – wynika z komunikatu prasowego. Jego następcą zostanie syn Howard Buffett, a Warren Buffett zostanie „przewodniczącym seniorem” oraz pozostanie członkiem rady dyrektorów. Zmiana wchodzi w życie ze skutkiem natychmiastowym.

„Ojciec Czas zawsze wygrywa. Był jednak dla mnie hojny. Dał mi możliwość zobaczenia, jak Berkshire dociera do punktu, w którym jestem bardziej niż kiedykolwiek spokojny o to, co przed nami” – pisze Buffett w komunikacie prasowym spółki.

Warren Buffett, który niedawno skończył 96 lat – ustąpił ze stanowiska dyrektora generalnego (CEO) Berkshire Hathaway na przełomie ubiegłego roku, a jego miejsce zajął 64-letni Greg Abel.

Trzy największe pakiety akcji Berkshire to Apple, American Express oraz Alphabet – spółka-matka Google. Pierwsza inwestycja w Alphabet została dokonana około roku temu, a jej główną siłą napędową był Warren Buffett.

Pełny list Warrena Buffetta do akcjonariuszy Berkshire Hathaway

Berkshire ma niezwykłą grupę akcjonariuszy. Od samego początku Charlie (Munger, zmarły w 2023 roku wieloletni współpracownik Buffeta - red.) i ja szukaliśmy udziałowców, którzy myślą w kategoriach dekad, a nie kwartałów, i mieliśmy szczęście, że znaleźliśmy wielu z was.

Niedawno obchodziłem swoje 96. urodziny w gronie rodziny i przyjaciół, w tym z jednym z moich prawnuków, który właśnie skończył roczek. On porusza się teraz trochę szybciej niż ja. Służę Berkshire od 1965 roku. Ponad 60 lat później nadal mam najlepszą pracę na świecie. Niewielu ludzi w moim wieku może to powiedzieć, a ja nigdy nie czułem się lepiej z myślą o tym, co mnie czeka.

Częściowo to zasługa Grega Abela. Od samego początku pokładałem w nim ogromne nadzieje, a on je przewyższył. Z entuzjazmem przyjął rolę dyrektora generalnego w każdym calu. Od dawna podejmuje ważne decyzje i nie miałem powodu, by kwestionować choćby jedną z nich.

Nadszedł zatem właściwy czas, aby zakończyć proces przekazywania władzy. Zostanę emerytowanym przewodniczącym rady nadzorczej i nadal będę jej członkiem. Mój syn, Howard, zastąpi mnie na stanowisku przewodniczącego.

Howard zasiada w zarządzie Berkshire od 33 lat. Greg zarządza operacyjne firmą, a Howard musi podtrzymywać jej kulturę i wartości – oba te elementy znaczą w naszym bilansie więcej niż cokolwiek innego. Pomyśl o Howardzie jak o ubezpieczeniu, które akcjonariusze posiadają i mają nadzieję nigdy nie potrzebować.

Howard jest głęboko oddany Berkshire Hathaway, podobnie jak wszyscy członkowie kierownictwa. Żadna firma nie była i nie będzie bardziej skupiona na swoich akcjonariuszach niż nasza.

Pełnienie funkcji przewodniczącego było dla mnie zaszczytem życia i nigdy nie lekceważyłem waszego zaufania. Ojciec Czas zawsze wygrywa. Był jednak dla mnie hojny. Dał mi możliwość zobaczenia, jak Berkshire dociera do punktu, w którym jestem bardziej niż kiedykolwiek spokojny o to, co przed nami. Firma jest w doskonałych rękach i cieszę się, że będę mógł nadal być waszym akcjonariuszem.

Artykuł opublikowany za Dagens Industri, portalem biznesowym z Grupy Bonnier.