Warto obserwować największych graczy

arosław Romanowski
opublikowano: 2011-03-11 00:00

dyrektor generalny KGHM ds. handlu i zabezpieczeń

Wysokie ceny na rynku towarowym sprawiają, że spółki surowcowe publikują coraz lepsze wyniki finansowe i generują ogromną ilość wolnego kapitału. Nie dziwi fakt, że pojawia się coraz więcej informacji o planowanych fuzjach i przejęciach. Wśród ostatnio ogłoszonych potencjalnych transakcji jedną z ciekawszych jest planowane połączenie notowanych w Toronto spółek górniczych Lundin Mining oraz Inmet Mining, w wyniku którego powstałby podmiot o wycenie blisko 10 mld USD. Do gry włączył się jednak trzeci gracz. Australijski Equinox Minerals złożył konkurencyjną ofertę przejęcia Lundin Mining. Dużo bardziej interesująco zapowiada się jednak pierwsza oferta publiczna (IPO) Glencore International — największej spółki handlowej na rynku surowców. Zastanawiający jest zwłaszcza cel takiego posunięcia w przypadku spółki, której działalność była zawsze okryta mgiełką tajemnicy.

Nazwa Glencore pojawiła się już w 1974 r. Spółka ta zajmuje się głównie pośrednictwem na rynku metali, surowców energetycznych oraz modnych ostatnio produktów rolnych. Ponad 2000 pracowników w 40 krajach tworzy doskonałą sieć informacji o najważniejszych wydarzeniach na ogólnoświatowym rynku towarowym. Agresywnie działająca spółka często podejmowała kontrowersyjne, ale odważne decyzje inwestycyjne. Przez wiele lat bardzo ceniła sobie dyskrecję. Pozostając spółką prywatną, udostępniała jedynie szczątkowe informacje dotyczące swojej działalności. Dlatego pewnym zaskoczeniem dla rynku była informacja o planowanym upublicznieniu spółki, co wiąże się z wymogiem znacznie większej przejrzystości.

Sam moment podjęcia takiej decyzji wydaje się być idealny, a przynajmniej najlepszy w historii. Szacuje się, że z upłynnienia mniejszościowego pakietu akcji spółka uzyska około 16 mld USD. Gorąca atmosfera na rynku surowców, nowe rekordy cenowe na rynku metali, produktów rolnych i niepewność na rynku ropy windują wyniki finansowe i tym samym oczekiwaną wycenę całej spółki, szacowaną obecnie na ponad 60 mld USD. Rzeczywisty powód jest obecnie niejasny. Być może chodzi tylko o uzyskanie wiarygodnej wyceny rynkowej. Nie można wykluczyć jednak, że jest to próba wykorzystania ponadprzeciętnych warunków rynkowych do szybkiego zdobycia znaczącego kapitału.

Duzi gracze na rynku finansowym, czasem dzięki łutowi szczęścia, ale często ze względu na doświadczenie, instynkt i wyczucie czasu, w odpowiednich momentach przeprowadzają transakcje finansowe. Żeby nie szukać daleko można wspomnieć przykłady z polskiego rynku kapitałowego — emisję akcji LC Corp w apogeum zainteresowania deweloperami, czy równie udaną emisję Petrolinvestu w okresie wyjątkowo wysokich cen ropy.

Glencore jako jedna z nielicznych spółek wykorzystała załamanie cen surowców w 2008 roku do akwizycji i przejęła dużą kopalnie miedzi i kobaltu w Afryce, która straciła wówczas płynność finansową.

Decyzja o upublicznieniu spółki niesie za sobą poważne konsekwencje, zatem muszą ją wspierać istotne przesłanki. Jest to może dogodny czas do sprzedaży akcji, ale niekoniecznie do zakupów. Już raz Glencore udanie wykorzystał silną przecenę rynkową do przejęcia kopalni afrykańskiej na korzystnych warunkach. Pojawia się pytanie czy pieniądze z emisji nie miałyby przypadkiem zostać wykorzystane przy następnej podobnej okazji, którą być może sugeruje rozbudowana sieć informacyjna handlowego giganta.