Armagedon — jak wieszczą niektórzy znani ekonomiści? Druga odsłona kryzysu, który zaczął się w 2008 r.? Czy też zwykły kryzys, taki, jakich było wiele na przestrzeni ostatnich dziesięcioleci? My nie jesteśmy zwolennikami scenariusza katastroficznego. Wierzymy, że europejscy politycy zachowają się racjonalnie i w końcu podejmą działania antykryzysowe.
Mamy nadzieję, że nie skończy się wielką europejską kłótnią, oskarżaniem się, szukaniem winnych i w końcu rozpadem. Takiego scenariusza nikt by sobie nie życzył. Może za wyjątkiem kilku hedgowników i niektórych polityków, którzy chętnie dorwaliby się do władzy, wykorzystując ogólne zamieszanie.
Sebastian Buczek
prezes Quercus TFI