Większy deficyt budżetu może pomóc gospodarce-Hausner WARSZAWA (Reuters) - Minister gospodarki, pracy i polityki społecznej uważa, że
polityka pobudzenia wzrostu gospodarczego i zwalczania bezrobocia jest ważniejsza niż
obniżanie deficytu budżetowego, które ma na celu szybkie wejście do strefy euro. Jerzy Hausner powiedział w wywiadzie dla gazety Puls Biznesu, że w swoim programie
reform fiskalnych dopuszcza wyższy deficyt budżetowy, ale tylko w wyniku obniżki
podatków. Minister przygotował program, który postrzegany jest jako alternatywny do programu
ministra finansów Grzegorza Kołodki. Program Kołodki ma umożliwić spełnienie kryteriów z
Maastricht w 2006 roku. Program Hausnera zakłada obniżenie podatków płaconych przez przedsięborstwa w celu
pobudzenia popytu krajowego, ożywienie gospodarki, tworzenie miejsc pracy, czy efektywne
wykorzystanie funduszy strukturalnych. "Gdyby zapytano mnie, czy w konsekwencji moich propozycji może nastąpić przejścowe
zwiększenie deficytu budżetowego, odpowiedziałbym, że tak. Byłoby przejściowe zwiększenie
deficytu, który jednak w wyniku wzrostu gospodarczego będzie się szybko zmniejszał" -
powiedział Hausner. "Dopuszczałbym więc nieco wyższy deficyt budżetowy, ale tylko w wyniku obniżki
podatków, jako ważnej przesłanki ożywienia gospodarki" - stwierdził. Program Hausnera zakłada w 2003 roku wzrost PKB o trzy procent, a w 2004 roku o pięć
procent. Polska musi przeprowadzić reformy fiskalne, aby mogła wygospodarować 31 miliardów
złotych w latach 2004-2006. Pieniądze te są potrzebnych, by można było skorzystać ze
środków UE po wstąpieniu w jej struktury w maju 2004 roku. Wpływy z UE mogą sięgać kwoty
62 miliardów złotych. Zaproponowany przez Kołodkę program zakłada przyspieszenie wzrostu gospodarczego,
zmniejszenie deficytu budżetowego, długu publicznego i bezrobocia. Program ministerstwa
finansów zmierza również do likwidacji ulg podatkowych. Program Naprawy Finansów Rzeczpospolitej Kołodki zakłada przyspieszenie wzrostu
PKB do 6,0 procent w roku 2006. W przyszłym roku PKB ma wzrosnąć o 4,9 procent wobec
zakładanych na ten rok 3,5 procent. W 2002 roku wzrost gospodarczy wyniósł 1,3 procent. Moment wejścia do strefy euro jest kluczowy dla inwestorów grających pod tzw.
"konwergencję". "Uważam, że błędem byłoby prowadzenie polityki gospodarczj, której jedynym celem jest
wejście do strefy euro (...) Polska powinna zmierzać do strefy euro i tu nie ma
sprzeczności racji. Jednak nasze wejście do niej powinno być następstwem umocnienia
fundamentów gospodarki" - powiedział Hausner. Hausner powiedział jednak, że popiera plany ministra finansów zmierzające do
odsztywnienia budżetu, czy racjonalizacji transferów socjalnych. "Zdecydowanie opowiadam się bowiem za ich naprawą (finansów publicznych) i będę
popierał ministra finansów w tym dziele" - powiedział Hausner. ((Autor: Barbara Woźniak; Redagował: Marcin Gocłowski; [email protected];
Reuters Serwis Polski, tel. 22 6539700, Reuters Messaging: barbara.wozniak.reuters.com
@reuters.net))