WIG20 balansuje na granicy 1800 pkt.

KZ
opublikowano: 2009-07-06 10:06

Słabe nastroje na zagranicznych parkietach nie dały większych szans bykom z GPW. Tydzień zaczyna się od spadków.

W Londynie, Paryżu i Frankfurcie spadki na początku sesji sięgają 1,2-1,9 proc. Pod kreską zakończyły się też notowania na rynkach azjatyckich. Nic więc dziwnego, że w Warszawie już na starcie indeks blue chipów sporo stracił, a w kolejnych minutach sesji przecena się pogłębiła. O godz. 10.00 WIG20 balansował na granicy 1800 pkt. Wśród największych spółek stosunkowo najmniej tracą PKO BP i Pekao (po ok. 0,8 proc.), relatywnie najsłabsze są spółki surowcowe (miedź i ropa tanieją w ślad za umacniającym się dolarem). Słaba jest też Agora (-3 proc.). W maju sprzedaż Gazety Wyborczej zmniejszyła się o 11 proc. do 370 tys. egz.

Na początku sesji rosły notowania Biotonu i Midasa. Obie firmy dostaną dostęp do finansowania w wysokości – odpowiednio – 360 i 300 mln zł od amerykańskiego funduszu GEM Globar Yield Fund. Wcześniej fundusz ten wsparł Petrolinvest, który na początku sesji mocno zyskiwał po wypowiedziach Pawła Gricuka, prezesa spółki, o zamiarze rozmów z chińskim operatorem w sprawie ich ewentualnego zaangażowania we wspólne projekty (także kapitałowo).

Lekko spada kurs Hygieniki. W piątek po sesji Pioneer Pekao TFI poinformował o zwiększeniu zaangażowania w spółce z 1,93 do 6,86 proc.

Symbolicznie traci Ciech. Ryszard Kunicki, prezes spółki, mówi w „PB”, ze do końca tego roku grupa odchudzi się z kilku małych spółek. To część planu reorganizacji, którego celem podstawowym jest zmniejszenie zadłużenia.

Spadają notowania Energomontażu-Południe. Według „GGP”, PBG obejmie nowe akcje budowlanej firmy po cenie 3,4-3,5 zł. Obecnie na GPW ich kurs sięga ok. 4,50 zł.

O 2 proc. tanieje Gino Rossi. Zarząd spółki przyznał, że gorączkowo szuka inwestora, który wsparłby finansowo firmę. Nie ma ona ponoć problemów z płynnością, kapitał jest jednak potrzebny na dalszy rozwój i modernizację już istniejących sklepów. Marcin Materna, doradca inwestycyjny Millennium DM, nie ma wątpliwości, że spółka jest w trudnej sytuacji, a komunikat o poszukiwaniu inwestora może być odebrany jako akt bezradności i przyznania się do trudnej sytuacji, w której firma sobie nie poradzi.