WIG20 rzutem na taśmę obronił ważne 1800 pkt

Maciej Zbiejcik
opublikowano: 2009-05-27 00:00

Wtorek był drugim dniem obrony indeksu WIG20 przed spadkiem poniżej 1800 pkt. Po raz drugi, choć tym razem niemal w ostatniej chwili, udało się obronić psychologiczną barierę. Wcześniej przez trzy tygodnie obserwowaliśmy nieudane próby pokonania 1900 pkt, co miało być przepustką do dalszych wzrostów. Teraz inwestorzy walczą o 100 pkt niżej, by nie dopuścić do większych spadków.

Po pierwszych godzinach handlu zanosiło się na spadkową sesję, bo tak było na większości zagranicznych rynków akcji. Sytuacja zaczęła się poprawiać, kiedy do wtorkowej rozgrywki włączyli się Amerykanie. Początek handlu na Wall Street był niemrawy, ale szybko tamtejsze indeksy zaczęły zyskiwać na wartości. Wpływ na to miał zdecydowany wzrost indeksu zaufania konsumentów. W maju indeks zaufania konsumentów wzrósł do 54,9 pkt. To wynik znacznie lepszy od oczekiwań rynkowych (42 pkt).

Emocji nie brakowało, znów raziły niskie obroty. Informacji makroekonomicznych było sporo. Jeszcze przed sesją inwestorzy dowiedzieli się, że w pierwszych trzech miesiącach 2009 r. PKB Niemiec skurczył się o 3,8 proc., licząc kwartał do kwartału. Później lepsze dane spłynęły z polskiego rynku. Okazało się, że w kwietniu sprzedaż detaliczna była o 1 proc. większa niż przed rokiem. Analitycy oczekiwali, że w tym czasie sprzedaż detaliczna obniży się o 0,1 proc. Minimalnie lepsze od oczekiwań były również kwietniowe dane o bezrobociu. Przed południem okazało się, że zamówienia w przemyśle w marcu spadły w strefie euro o 0,8 proc. m/m, podczas gdy rynek oczekiwał ich wzrostu o 1 proc. Złe wieści przyszły też z USA, gdzie zanotowano największy spadek cen domów w historii. Według indeksu Standard Poor’s/Case-Shiller ceny domów spadły w pierwszym kwartale o 19,1 proc.

Na spadającym niemal całą sesję rynku na wyróżnienie zasłużyła Ipopema Securities. Wczorajszy debiutant zdrożał o 17,4 proc., stając się liderem wzrostów. Warto przypomnieć, że dzień wcześniej na giełdzie pojawił się Aplisens, który na inaugurację dał zarobić ponad 10 proc. W gronie wczorajszych liderów wzrostów był także Synthos. Analitycy DM IDMSA podwyższyli wycenę akcji Synthosu z 0,82 do 1,33 zł. Podtrzymali jednocześnie rekomendację "kupuj". Dobry finisz wczorajszej sesji nie wystarczył, by wszystkie spółki z WIG20 wyszły na plus. Staniały największe banki oraz medialne spółki. Akcje Agory i TVN straciły po około 1 proc.

Koniec maja coraz bliżej. Na razie bilans miesiąca jest na plusie. Jeśli przynajmniej uda się utrzymać główne indeksy w tym miejscu, będzie to już trzeci miesiąc wzrostów z kolei. Byłby to niezły wynik jak na bessę.