To był tydzień mocnego złotego. Polska waluta umocniła się zarówno wobec euro, jak i dolara. Brak handlu podczas środowego święta nie zaszkodził złotemu, a przy zmniejszonej płynności zagraniczni gracze próbowali nawet go wzmacniać. O godzinie 16.30 w piątek za euro płacono 3,8370 zł, a za dolara 3,0230 zł.
Z istotnych danych makroekonomicznych opublikowanych w tym tygodniu warto zwrócić uwagę na wartość wskaźnika PMI dla przemysłu, który w październiku zwyżkował do 54,7 pkt, pokazując tym samym poprawę nastrojów wśród menedżerów odpowiedzialnych za zakupy w sektorze przemysłowym. Większy wpływ na rynek miała jednak wypowiedź Zyty Gilowskiej, wicepremier i minister finansów. Oświadczyła ona, że istnieją szanse na obniżenie deficytu sektora finansów publicznych do 3,5 proc. w 2007 r. To mogłoby się wiązać z wyłączeniem Polski z unijnej procedury nadmiernego deficytu.
Resort finansów opublikował również optymistyczne prognozy o inflacji. Październik, ze względu na zniżkujące ceny paliw, może przynieść spadek dynamiki cen do 1,2 proc. w ujęciu rocznym. Ministerstwo Finansów szacowało wcześniej, że inflacja może wynieść 1,6 proc. W tym scenariuszu korekcie w dół uległaby także ścieżka inflacyjna. Optymizmu resortu finansów nie podzielają jednak członkowie Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Według Mariana Nogi z RPP szacunki Ministerstwa Finansów nie zmieniają znacząco obecnego postrzegania inflacji przez władze monetarne. W projekcji inflacyjnej założono, że inflacja dojdzie do celu na poziomie 2,5 proc. w I kwartale 2007 r. Dlatego też — według Mariana Nogi — należy z wyprzedzeniem podjąć kroki w kierunku zaostrzenia polityki pieniężnej. Podobnego zdania jest Leszek Balcerowicz, prezes Narodowego Banku Polskiego. Jego zdaniem zacieśnienie polityki monetarnej powinno nastąpić jeszcze w tym roku. Takie poglądy w RPP należą jednak do mniejszości. Rynek oczekuje podwyżek głównej stopy procentowej (obecnie 4,0 proc.) dopiero w I kwartale 2007 r.
Perspektywy dla złotego na przyszły tydzień rysują się dość optymistycznie. Choć nie będzie istotnych publikacji makroekonomicznych z polskiego rynku, krajowa waluta ma szansę na kontynuację wzrostów. Zbliżające się wielkimi krokami wybory samorządowe, z którymi prawdopodobnie będzie związane zwiększone natężenie populistycznych obietnic wyborczych, także nie powinny zaszkodzić wartości złotego. W piątek kolejna próba ataku na wsparcia na poziomie 3,85 przez kurs EUR/PLN została zwieńczona sukcesem. Z technicznego punktu może sugerować otwarcie drogi w kierunku poziomu 3,81 zł za euro.