Media o niej mówią, ekolodzy protestują, politycy się spierają, ale najbardziej zainteresowani, czyli mieszkańcy Podlasia odmówili zabrania głosu w sprawie słynnej obwodnicy Augustowa. Frekwencja w niedzielnym referendum wojewódzkim wyniosła 21,56 proc., podczas gdy minimum niezbędne do tego, aby głosowanie uznać za ważne, wynosiło 30 proc. Referendum się nie liczy i nie ważne, że 92 proc. głosujących opowiedziało się za budową obwodnicy. Jednak nawet gdyby frekwencja przekroczyła próg 30 proc., to i tak referendum nie miałoby żadnego znaczenia prawnego w sporze polskiego rządu z Komisją Europejską. Bruksela twierdzi, że decyzja o lokalizacji drogi na obszarze chronionym programem Natura 2000 to łamanie unijnego prawa. Referendum w sprawie budowy obwodnicy Augustowa było pierwszym w Polsce referendum o zasięgu wojewódzkim.