Wyniki namieszały w rekomendacjach

Maciej Zbiejcik
12-05-2009, 00:00

Analitycy chętnie podnoszą wyceny spółek, które zarabiają więcej, niż oczekiwał rynek. Wpadki są karane, ale nie zawsze.

Sprawdziliśmy, jak

zmieniały się zalecenia

analityków w sezonie raportów

po I kwartale. Na razie

największy ruch jest w bankach,

TP oraz Budimeksie

Analitycy chętnie podnoszą wyceny spółek, które zarabiają więcej, niż oczekiwał rynek. Wpadki są karane, ale nie zawsze.

Szczyt sezonu wyników z pierwszego kwartału jeszcze przed nami, a już pojawiło się wiele zmian w wycenach i rekomendacjach. Trudno jednak na razie określić trend, w jakim zmierzają nowe zalecenia brokerów, bo spółki tego nie ułatwiają, prezentując wyniki różnej jakości. Dlatego ostatnio przybyło jednoznacznych rekomendacji, zalecających kupno lub sprzedaż akcji poszczególnych spółek.

 

Rozrzut w TP

Duże emocje wśród analityków wzbudziły wyniki Telekomunikacji Polskiej (TP), która dwa tygodnie temu swoim raportem rozpoczęła sezon. Nie była to udana inauguracja, bo telekom w pierwszym kwartale spisał się poniżej oczekiwań rynku. Wkrótce po raporcie TP pojawiło się kilka rekomendacji z obniżonymi zaleceniami. Na radykalną zmianę zdecydował się DM BZ WBK.

— Słabe wyniki TP z pierwszego kwartału okazały się kluczowe przy zmianie naszej rekomendacji dla TP z "kupuj" do "sprzedaj". TP nie radzi sobie z przenoszeniem obniżek stawek interkonektowych z przychodów na koszty. Po drugie — spółka mocno ucierpi w wyniku wojny cenowej, która wymusza spadek zysku. Po trzecie — rozdawnictwo bezpłatnych pakietów w pierwszym kwartale może okazać się błędem nie do odrobienia w obecnych warunkach rynkowych — ocenia Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Nie wszyscy obniżali oceny dla TP. DI BRE Banku wierzy w operatora.

— Kurs TP już zareagował na rekomendacje "sprzedaj", po publikacji raportu kwartalnego. Notowania spółki spadły na tyle mocno, że wydają się atrakcyjne. Nawet jeżeli spółka nadal będzie prezentowała słabsze wyniki, nie ma ryzyka, że przestanie wypłacać akcjonariuszom dywidendę co najmniej 1,5 zł na akcję w perspektywie najbliższych kilku lat. Możliwa jest także kontynuacja skupu akcji — mówi Michał Marczak, dyrektor zarządzający DI BRE Banku.

Dlatego DI BRE Banku podniósł rekomendację z "trzymaj" do "akumuluj" z ceną docelową 20,3 zł. Wczoraj za akcje telekomu płacono około 17 zł.

 

Bankowa nadzieja

Dobrze przez rynek oraz analityków zostały odebrane wyniki BRE Banku. Od publikacji wyników spółka zdrożała o ponad 23 proc. Zyskała też w oczach analityków. W rekomendacjach pojawiły się nowe wyceny, a Ipopema wydała zalecenie "kupuj".

— W BRE Banku utrzymuje się ryzyko związane ze strukturą finansowania. Jednak wyniki i tendencje w raporcie z pierwszego kwartału pokazują, że bank radzi sobie z trudną sytuacją. Wynik odsetkowy jest przyzwoity, a problem opcji jest pod kontrolą. Sądzę też, że w kolejnych kwartałach bank będzie w stanie utrzymać marże odsetkowe — uważa Tomasz Bursa, analityk Ipopemy.

Broker wycenia akcje banku na 190 zł. Ich wczorajsza wycena to niecałe 160 zł.

Kolejnym bankiem, który odkrył karty, był Handlowy. Reakcja rynku na wyniki była chłodna, bo bank zarobił mniej, niż się spodziewano. Swoje zalecenia dla Handlowego obniżyli UBS i Deutsche Bank. ING podniósł wycenę spółki.

— Wynik netto był lekko rozczarowujący. Jednak warto pochwalić bank za utrzymanie dobrej marży odsetkowej netto. To pozwala wierzyć, że kolejne kwartały nie będą złe dla Handlowego. Rekomendacja "trzymaj" zostaje bez zmian. Na razie rynek skupił się na słabszym od prognoz zysku. Stąd korekta kursu — mówi Piotr Palenik, analityk ING.

 

Nagrodzony Budimex

Po wynikach z I kwartału mocno zyskał Budimex.

— Zdecydowaliśmy się podnieść cenę docelową dla akcji Budimeksu do 78 zł. Wyniki spółki okazały się zdecydowanie wyższe od naszych prognoz. Mimo znaczącej negatywnej wyceny forwardów na prawie 70 mln zł, spółka odnotowała zaskakująco dobrą marżę operacyjną — prawie 4 proc. W I kwartale dobrej rentowności operacyjnej sprzyjały niższe ceny materiałów budowlanych i usług podwykonawców. Również kontrakty denominowane w euro, przy osłabiającym się złotym, wpłynęły na poprawę rentowności brutto na sprzedaży —uważa Maria Szymańska, analityk Unicredit CA IB Poland.

Według niej cały rok powinien być dobry dla Budimeksu. Spółka powinna zarobić na czysto 130 mln zł.

Mimo dobrych wyników obniżenia rekomendacji doczekał się Mieszko.

— Zmiana naszej rekomendacji wynika z osiągnięcia ceny docelowej. Mimo to nadal Mieszko wydaje się dobrą inwestycją. Jego kurs znajduje się w pozytywnym trendzie. Spółka wykazała się bardzo dobrymi wynikami pierwszego kwartału i powinna mieć dobry cały rok. Czynnikiem ryzyka są ewentualne zmiany własnościowe — mówi Robert Kurowski, analityk DM Amerbrokers.

Kurs TP już zareagował na rekomendacje

"sprzedaj", jakie pojawiły się po publikacji raportu kwartalnego. Notowania spółki spadły już tak mocno, że wydają się atrakcyjne.

Wyniki i tendencje w raporcie z pierwszego kwartału to dowód, że bank radzi sobie z trudną sytuacją. Wynik odsetkowy jest przyzwoity, a problem opcji jest pod kontrolą.

Po dobrych wynikach zdecydowaliśmy się podnieść

cenę docelową dla akcji Budimeksu do 78 zł. (...)

Sądzimy, że cały rok będzie dobry dla Budimeksu,

który na czysto powinien zarobić 130 mln zł.

Warto pochwalić bank za utrzymanie dobrej marży odsetkowej netto. To pozwala wierzyć, że kolejne kwartały nie będą złe dla Handlowego. Dlatego podtrzymujemy rekomendację "trzymaj".

Mieszko nadal wygląda dobrze. Jego kurs znajduje się w pozytywnym trendzie.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Maciej Zbiejcik

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / / Wyniki namieszały w rekomendacjach