Wyrok za crowdfunding

  • Marta Bellon
07-08-2015, 08:38

Niedotrzymanie obietnic danych internautom może słono kosztować. Przekonał się o tym kolejny amerykański przedsiębiorca.

Ed Nash i jego firma Altius Management muszą zwrócić pieniądze kilkudziesięciu internautom, którzy wsparli kampanię crowdfundingową na Kickstarterze - najpopularniejszym amerykańskim portalu finansowania społecznościowego, z którego korzysta też wiele polskich start-upów. Powód? Niewywiązanie się firmy z zobowiązań wobec wspierających.

Taką decyzję podjął sąd stanu Waszyngton po trzech latach od momentu przeprowadzenia kampanii, w której Nash zebrał ponad 25 tys. USD. Ale kara, jaką będzie musiał zapłacić znacznie przewyższa tę kwotę. Swoje pieniądze odzyska 31 wspierających ze stanu, w którym toczyło się postępowanie. Sąd nakazał też zapłacenie 31 tys. USD za naruszenie przepisów stanowych chroniących konsumentów i ponad 23 tys. USD na pokrycie kosztów przeprowadzonego postępowania. To oznacza, że Altius Management musi wysupłać ze swojego budżetu prawie 55 tys. USD. To nie pierwszy taki przypadek. Kilka lat temu podobne konsekwencje spotkały Setha Questa, twórcę stojaka na iPada.

W 2012 r. firma poprosiła internautów o wsparcie projektu pod nazwą „Asylum Playing Cards” . Ich pieniądze miały umożliwić wyprodukowanie zestawu kart do gry z grafiką stworzoną przez utalentowanego serbskiego ilustratora. Karty i pozostałe nagrody miały dotrzeć do wspierających w grudniu 2012 r. Ale żaden z nich ich nie otrzymał. Od czerwca 2013 r. firma przestała komunikować się ze wspierającymi.  W kwietniu 2013 r. w imieniu poszkodowanych mieszkańców stanu Waszygton stanowy prokurator generalny złożył pierwszy pozew przeciwko Altius Management. To najprawdopodobniej nie koniec kłopotów firmy – wyrok może zachęcić do wstąpienia na drogę sądową wspierających z pozostałych stanów. Kampanię sfinansowało 810 internautów. [MBE]

Okiem eksperta

Branża się profesjonalizuje

Karol Król, ekspert ds. finansowania społecznościowego, wiceprezes Centrum Gospodarki Społecznościowej

To nie pierwszy taki przypadek (gdy twórca kampanii crowdfundingowej staje przed sądem – red.). Dowodzi, że finansowanie społecznościowe to realne źródło finansowania i rozwoju biznesu ze wszelkimi tego konsekwencjami. By być ich świadomym w przypadku modelu nieudziałowego należy sprawdzić, jakie rozwiązania prawne stosuje dana platforma. W Polsce ewentualnych roszczeń można dochodzić, gdy kampania prowadzona jest w modelu przedsprzedaży. Tylko w tym modelu chronione są prawa konsumenta.Nie jest to możliwe w przypadku darowizn, ze względu na ich jednostronny charakter.

 

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marta Bellon

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Inne / Wyrok za crowdfunding