Wzrost inflacji w Chinach nikogo nie przeraził

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 15-06-2011, 00:00

Giełdy azjatyckie wczoraj rosły, mimo informacji o wzroście inflacji w Chinach najwyżej od trzech lat i podwyższeniu stopy rezerw obowiązkowych przez bank centralny. Trzy największe rynki akcji w Europie też poszły w górę. Najsłabiej prezentowała się giełda w Londynie, gdzie wzrosty były ograniczane m.in. wzrostem dynamiki cen konsumenckich w maju, która zwiększa ryzyko zacieśnienia polityki monetarnej w Wielkiej Brytanii. Inwestorzy jako pretekst do nabywania przecenionych akcji uznali dane o produkcji przemysłowej Chinach, które sugerują, że druga gospodarka świata nie zwalnia tak szybko, jak sądzono. Do zakupów zachęcały też dane makro z USA i udana pierwsza faza handlu na Wall Street.

Uwagę handlujących skupiły we wtorek walory koncernu Nokia. Kurs akcji fińskiego producenta telefonów komórkowych rósł chwilami o ponad 3 proc. po informacji o wygranej z Apple. Amerykanie będą musieli zapłacić Nokii nieujawnioną kwotę (w grę wchodzą setki milionów dolarów) w postaci najróżniejszych opłat, m.in. związanych z patentami. Wzięciem cieszyły się również akcje przedstawicieli sektora alternatywnych źródeł energii. Mocno drożały m.in. akcje Solarworld, Q-Cells. To efekt informacji dziennika "Handelsblatt", że spółka LDK Solar szuka celów do przejęcia w Niemczech. Zwyżce notowań Renewable Energy pomogło podniesienie rekomendacji przez bank UBS ze "sprzedaj" do "neutralnie".

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Tadeusz Stasiuk

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu