Z optymizmem do świadectw

Bartosz Dyląg
opublikowano: 20-11-2007, 00:00

Od 1 stycznia 2007 r. wszystkie budynki sprzedawane lub wynajmowane będą musiały mieć świadectwa energetyczne.

Od 1 stycznia 2007 r. wszystkie budynki sprzedawane lub wynajmowane będą musiały mieć świadectwa energetyczne.

Tak zakłada nowela ustawy Prawo budowlane i Kodeksu cywilnego, przyjęta we wrześniu przez Sejm. Podpisana przez prezydenta w październiku ustawa zmienia przepisy prawa budowlanego i doprowadza do i tak już spóźnionej implementacji europejskiej dyrektywy.

Oszczędność energii

Zdaniem ekspertów, nowe podejście do energooszczędności w projektowaniu budynków powinno zmniejszyć zużycie prądu. Z tego powodu podchodzą oni do nowych przepisów z dużym optymizmem.

— Od 1 stycznia 2009 r. każdy właściciel oraz zarządca nieruchomości będzie musiał mieć świadectwo charakterystyki energetycznej, stanowiące informację na temat rocznej, ustalonej szacunkowo wielkości energii, wykorzystywanej do zaspokajania potrzeb związanych m.in. z oświetleniem, wentylacją, klimatyzacją, ogrzewaniem nieruchomości oraz wody — mówi Anna Giercarz z kancelarii BSO Prawo & Podatki.

Z chwilą wejścia w życie noweli zarówno kupujący, jak i najemca nieruchomości będą więc mogli żądać udostępnienia im takiego świadectwa. Tym samym przed zawarciem umowy trzeba się będzie liczyć z dodatkowymi kosztami. Zdaniem byłej wiceminister budownictwa, Elżbiety Janiszewskiej-Kuropatwy, koszt uzyskania świadectwa charakterystyki poniesie właściciel budynku lub lokalu.

— Z moich danych wynika, że koszt audytu takiego budynku (w dobrym stanie technicznym) wyniesie kilkaset złotych — twierdzi Elżbieta Janiszewska-Kuropatwa.

Ważność świadectwa upływa po 10 latach, co tym samym wpłynąć ma na usystematyzowaną kontrolę i ewentualną modernizację instalacji energetycznych budynków.

— Dopiero po pewnym czasie przekonamy się o efektywności edukacji i wyspecjalizowaniu osób sporządzających świadectwa energetyczne, co będzie miało przełożenie na realizację założeń przyjętych w dyrektywie europejskiej — uważa Anna Giercarz.

Pominięte w ustawie

Do nowelizacji przepisów prawa budowlanego wprowadzano instytucję kodeksu cywilnego, jako swego rodzaju rękojmię za wady fizyczne rzeczy. Oznacza to, iż sprzedający nieruchomość w razie przedstawienia świadectwa zawierającego nieprawdziwe informacje będzie odpowiadał jak za wady fizyczne rzeczy, które zmniejszają jej wartość. W przypadku nieadekwatności świadectwa do faktycznego stanu budynku nabywca uzyska prawo odstąpienia bądź żądania obniżenia ceny, jeśli sprzedawca w odpowiednim czasie nie będzie w stanie usunąć niezgodności.

Pozytywnym aspektem wprowadzenia świadectw będzie możliwość przewidywania kosztów związanych z używaniem nieruchomości. Ponadto wpłynie to na cenę budynku, dając gwarancję odpowiedniej i oczekiwanej jakości.

W ocenie fachowców uchwalona ustawa ma wiele braków, polegających chociażby na pominięciu przewidywanego w projektach ustaw rejestru świadectw nieruchomości, prowadzonego przez ministra właściwego do spraw budownictwa, co pozwoliłoby na efektywne monitorowanie rynku nieruchomości.

— Z niezrozumiałych przyczyn pominięto zapis o obowiązkowym ubezpieczeniu z tytułu odpowiedzialności cywilnoprawnej osób dokonujących oceny energetycznej nieruchomości, z którym wiąże się szczególna odpowiedzialność materialna w przypadku nieprawdziwych informacji zawartych w świadectwie charakterystyki energetycznej budynku — zwraca uwagę Anna Giercarz.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartosz Dyląg

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu