Za nami FED, przed nami G20

Marek Rogalski
opublikowano: 24-09-2009, 10:31

Czwartek paradoksalnie nie przynosi znaczących zmian na rynkach walut. Głównie dlatego, iż wczorajsze posiedzenie FED nie wniosło zbyt wiele.

Utrzymane zostały sformułowania sugerujące niski poziom stóp procentowych przez dłuższy czas. Jedyną zmianą, która została dokonana było przedłużenie programu wykupu toksycznych aktywów z rynku hipotecznego, który jest wart 1,45 bln USD do końca I kwartału 2010 r. (pierwotnie miał być to koniec roku). Nie padły nawet sformułowania, których Ben Bernanke użył w ubiegłym tygodniu w związku z rocznicą upadku Lehman Brothers – szef FED powiedział wtedy o końcu „technicznej” recesji w amerykańskiej gospodarce. Słowem, członkowie FED okazali się teraz mniej „jastrzębi”, niż można by się tego było obawiać. Resztę „dołożyli” już sami inwestorzy – mowa tutaj o obawach, iż bank centralny będzie się przymierzał do wycofania z programów pomocowych, co może doprowadzić do wzrostu ryzyka gospodarczego w 2010 r., które były przytaczane jako jeden z oficjalnych powodów wczorajszego spadku indeksów na Wall Street. Bo skoro „tego” obawiano się wcześniej, a „to” nie nastąpiło, to chyba zachowanie rynku powinno być nieco inne? Zresztą to nie pierwszy raz, kiedy rynek dokonuje pewnych „nadinterpretacji”. Niemniej wczorajsze spadki na giełdzie dość dobrze wytłumaczyły późniejszy spadek notowań EUR/USD z 1,4843 do 1,4685 w przeciągu trzech godzin (wcześniej EUR/USD „prawidłowo” wzrósł z 1,4732 do 1,4843.

Co dzisiaj? Agencje podają, iż Francuzi będą chcieli poruszyć podczas spotkania państw grupy G-20 kwestię zbyt mocnego euro, które ich zdaniem zagraża konkurencyjności europejskich produktów na rynkach zagranicznych. W sumie nie dziwi, iż Francja ponownie korzysta z okazji, aby „poskarżyć” się na spekulantów, którzy bez „uzasadnionego” powodu podbijają notowania wspólnej waluty na rynkach zagranicznych. Wpływ tych „żali” na rynek będzie jednak niewielki, niemniej inwestorzy mogą to potraktować jako pretekst do dalszej przeceny wspólnej waluty – w nocy notowania EUR/USD wykonały korektę w górę rosnąc z okolic 1,4680 do 1,4768. Zresztą wokół rozpoczynającego się dzisiaj spotkania państw grupy G20 narosło już sporo mitów i oczekiwań, które mogą służyć do wytłumaczenia krótkoterminowych ruchów. Ze sfery makro „podkładką” pod wytłumaczenie spadków EUR/USD będzie też mniejszy od oczekiwanego wzrost indeksu IFO w Niemczech. We wrześniu odczyt wyniósł 91,3 pkt. wobec spodziewanych 92 pkt. Dzisiaj poznamy jeszcze dane z USA o cotygodniowym bezrobociu o godz. 14:30 i dynamice sprzedaży domów na rynku wtórnym o godz. 16:00.
A co w kraju? Dzisiaj rano złoty paradoksalnie pozostawał stabilny mimo obserwowanego umocnienia się dolara. O godz. 10:03 za euro płacono 4,1910 zł, dolar był wart 2,84 zł, a frank 2,7720 zł. Naszej walucie mógł pomóc pozytywny rozwój wypadków na giełdach azjatyckich (handel w Tokio ruszył po 5 dniach przerwy). Słabość giełd europejskich i spadki kontraktów terminowych na amerykańskie indeksy i perspektywa dalszego umocnienia dolara, nie wróżą jednak dobrze na kolejne godziny. Złoty może ponownie stracić przebijając barierę 4,20 zł za euro. Nad naszą walutą wisi także kwestia jutrzejszego walnego PZU i narosłych wokół niego spekulacji dotyczących mega-dywidendy, jaka mogłaby narobić dużo zamieszania na rynku długu (sprzedaż obligacji) i na walutowym rynku spot (5 mld zł to ogromna kwota).
EUR/PLN: Wskaźnik MACD pokonał poziom zera, co jest potwierdzeniem rysującego się trendu wzrostowego. Wydaje się, zatem, iż bez ponownego testowania okolic 4,24 w najbliższych dniach się nie obejdzie. Na razie najbliższym oporem pozostają okolice 4,20-4,21, a wsparcie to rejon 4,16-4,18.

USD/PLN: Na fali spadku EUR/USD notowania zbliżyły się do kluczowych 2,85 wyznaczających od kilku dni obszar konsolidacji 2,80-2,85. Układ wskaźników wskazuje, iż poziom ten może zostać naruszony, a wtedy celem będą okolice 2,87.

EUR/USD:  Mimo pojawiających się optymistycznych prognoz sugerujących szybki ruch do 1,50, układ ostatnich dziennych świec sugeruje coś innego. To nie jest układ pro wzrostowy. Co najwyżej może sugerować konsolidację w przedziale 1,4650-1,4800. Układ dziennych wskaźników nie wyklucza jednak głębszej korekty. Tak jak wspominałem wcześniej, celem mogłyby się stać okolice 1,45. W krótkiej perspektywie kluczowe będzie jednak zejście poniżej 1,4685, czyli wczorajszego minimum. Wskaźniki intraday sugerują, iż nie będzie to trudne.

Marek Rogalski 
Analityk DM BOŚ


 

To musisz wiedzieć dziś rano
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
×
To musisz wiedzieć dziś rano
autor: Kamil Zatoński
Wysyłany codziennie
Kamil Zatoński
Codzienny newsletter z najważniejszymi informacjami dla inwestorów.
ZAPISZ MNIE
Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Administratorem Pani/a danych osobowych będzie Bonnier Business (Polska) Sp. z o. o. (dalej: my). Adres: ul. Kijowska 1, 03-738 Warszawa. Nasz telefon kontaktowy to: +48 22 333 99 99. Nasz adres e-mail to: rodo@bonnier.pl. W naszej spółce mamy powołanego Inspektora Ochrony Danych, adres korespondencyjny: ul. Ludwika Narbutta 22 lok. 23, 02-541 Warszawa, e-mail: iod@bonnier.pl. Będziemy przetwarzać Pani/a dane osobowe by wysyłać do Pani/a nasze newslettery. Podstawą prawną przetwarzania będzie wyrażona przez Panią/Pana zgoda oraz nasz „prawnie uzasadniony interes”, który mamy w tym by przedstawiać Pani/u, jako naszemu klientowi, inne nasze oferty. Jeśli to będzie konieczne byśmy mogli wykonywać nasze usługi, Pani/a dane osobowe będą mogły być przekazywane następującym grupom osób: 1) naszym pracownikom lub współpracownikom na podstawie odrębnego upoważnienia, 2) podmiotom, którym zlecimy wykonywanie czynności przetwarzania danych, 3) innym odbiorcom np. kurierom, spółkom z naszej grupy kapitałowej, urzędom skarbowym. Pani/a dane osobowe będą przetwarzane do czasu wycofania wyrażonej zgody. Ma Pani/Pan prawo do: 1) żądania dostępu do treści danych osobowych, 2) ich sprostowania, 3) usunięcia, 4) ograniczenia przetwarzania, 5) przenoszenia danych, 6) wniesienia sprzeciwu wobec przetwarzania oraz 7) cofnięcia zgody (w przypadku jej wcześniejszego wyrażenia) w dowolnym momencie, a także 8) wniesienia skargi do organu nadzorczego (Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych). Podanie danych osobowych warunkuje zapisanie się na newsletter. Jest dobrowolne, ale ich niepodanie wykluczy możliwość świadczenia usługi. Pani/Pana dane osobowe mogą być przetwarzane w sposób zautomatyzowany, w tym również w formie profilowania. Zautomatyzowane podejmowanie decyzji będzie się odbywało przy wykorzystaniu adekwatnych, statystycznych procedur. Celem takiego przetwarzania będzie wyłącznie optymalizacja kierowanej do Pani/Pana oferty naszych produktów lub usług.
© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Marek Rogalski

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane