Inwestorzy nie podejmowali wczoraj wielu działań na rynku obligacji. Zbliżające się święta i koniec roku skutecznie zniechęciły do inwestycji. Rynek otworzył się praktycznie na poziomie poniedziałkowego zamknięcia.
Do końca dnia ceny obligacji niemal nie drgnęły. Nikt nawet nie próbował zająć pozycji pod dzisiejszą decyzję Rady Polityki Pieniężnej. Na elektronicznym rynku obligacji skarbowych CeTO do 16.00 zanotowano zaledwie DWIE transakcje o łącznej wartości 10 mln zł.
Nawet wyniki aukcji zamiany nie wywarły większego wpływu na rynek. Co prawda, resortowi finansów udało się jeszcze sprzedać obligacje za ponad 290 mln zł, jednak ich ceny nie odbiegały od rynkowych. Pod koniec notowań rentowność obligacji 2-letnich wyniosła 5,69 proc., 5-letnich — 5,62 proc. a 10-letnich — 5,59 proc.
Nikt na rynku, szczególnie po wypowiedziach Leszka Balcerowicza, prezesa NBP, nie spodziewa się kolejnej redukcji stóp po kończącym się dziś posiedzeniu RPP. Jednak w połączeniu z danymi o produkcji przemysłowej należy oczekiwać znacznie większych obrotów na rynku niż wczoraj.